20:00· 4 MAR, 2024
BOISKO #2
Podsumowanie
Jeśli ktoś zastanawiał się kto kryje się pod nazwą ‘Złomowiec’ i czego to parafraza ten szybko rozwiał swoje wątpliwości oglądając przedmeczową rozgrzewkę. Co ciekawe, każdy z członków teamu Witolda Klimasa założył koszulkę Stoczniowca…z innego rocznika. Prawdę mówiąc byliśmy tym faktem zdumieni i nie sądziliśmy, że koszulki te tak często się zmieniały. Ok, zostawmy to. Tym trochę przydługim wstępem chcieliśmy nieco zapełnić podsumowanie samego meczu, który nie był porywającym widowiskiem. Duża w tym zasługa samego Maritexu, który na zawody po prostu nie dojechał. Ok, czuliśmy podskórnie, że Złomowiec jest obecnie lepszą drużyną, ale bez jaj – takiej różnicy poziomów się nie spodziewaliśmy. Pierwszy set? Szybkie zezłomowanie przeciwników i wyśrubowanie wyniku do stanu 12-5. Tak wysoka zaliczka sprawiła, że Złomowiec nie musiał się specjalnie napocić, by wygrać pierwszy punkt w sezonie. Druga ‘tercja’ to namiastka walki, która przypominała nieco walkę wrestlingu. Nawet dla niezbyt ogarniętego widza było jasne, że to wszystko nie jest do końca na serio i choć Maritex prężył czasami muskuły (9-8), to wiadomym było, że krzywda się Złomowcom nie stanie (21-16). Trzecia odsłona nie zmieniła oblicza meczu. Złomowiec był ekipą o klasę lepszą, który parafrazując Zbigniewa Stonogę pozwolił rywalom na te ‘marne 12 punkcików’.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Złomowiec Gdańsk
Maritex








