21:15· 7 KWI, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Stało się to, na co zanosiło się od bardzo długiego czasu. Złomowiec Gdańsk przegrał wczoraj wieczorem swoje dziesiąte spotkanie z rzędu i w na ogół 'kolorowej’ historii drużyny jest to wynik absolutnie bezprecedensowy. Z drugiej strony czy taki wynik nas dziwi? Cóż – niekoniecznie. Wiadomo, że to wyniki budują atmosferę. Tych jednak nie ma, a Złomowiec wczoraj wieczorem zagrał gołą szóstką i jakże to było inne podejście od tego, co oglądaliśmy po przeciwnej stronie siatki. Co ciekawe – początek meczu wskazywał jednak na coś zupełnie odwrotnego. Na coś, czego nie spodziewali się chyba sami gracze czy kibice na trybunach. Ku zaskoczeniu – to Złomowiec rozpoczął lepiej i chwilę po półmetku seta prowadzili oni 14-10. Cóż jednak z tego, jak po chwili na jeden punkt własny rywal zdobył…aż dziewięć (19-15). Niestety tak się nie da punktować w lidze, a już na pewno nie przeciwko tak rozpędzonej jak 'Mastersi’ drużynie (21-19). Środkowa partia to kolejna próba Złomowca. Mówi się, że prawdziwą drużynę poznaje się po tym, jak kończy, a nie zaczyna. No bo powiedzmy sobie wprost – podobnie jak w pierwszym secie, tak i tu był to początek nieco przespany, niemrawy. Mniej więcej w połowie seta trybiki maszyny zaczęły jednak pracować poprawnie i po kilku punktach skrzydłowych Inter Marine wysunęli się oni na prowadzenie 17-13, a następnie cieszyli się z drugiego punktu w meczu (21-19). Zdając sobie sprawę z faktu, że rywal pogrążony jest w ostatnim czasie w kryzysie – Inter Marine Masters nie zwalniali tempa. W trzecim secie nie bawili się już w jakieś gierki 'punkt za punkt’, czy co gorsze – w odrabianie strat. Zamiast tego od samego początku wrzucili wysoki bieg i w konsekwencji wygrali partię do 17, a cały mecz 3-0 – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
Złomowiec Gdańsk
Inter Marine Masters








