20:30· 27 KWI, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Wiemy, że brzmi to absurdalnie. Sami sprawdziliśmy to dwa razy, ale swój ostatni mecz w rozgrywkach Inter Marine SL3 Złomowiec Gdańsk wygrał dokładnie… 180 dni wcześniej. Mowa tu o starciu z Bayerem Gdańsk. Było to tak dawno, że sytuacja w Iranie była spokojna, prezydentem Wenezueli był Nicolas Maduro, a reprezentacja Polski w piłce nożnej miała realną szansę na awans na mistrzostwa świata. A – no i najważniejsze – Złomowiec Gdańsk uznawany był za drużynę z ogromnym potencjałem. Dobra – dziś nie będziemy ich jednak krytykować, bo wygrana to wygrana. Choć szanse na to są iluzoryczne, to jednak 'Złomki’ mają nadal szansę na utrzymanie w drugiej lidze. Na omawianie tego przyjdzie jednak czas. Cały poniedziałkowy mecz to bardzo wyrównana gra. Pod koniec seta i po błędzie jednego ze 'Złomków’, Speednet wysunął się na trzypunktowe prowadzenie (17-14). Pomimo że zmierzało to w złą dla Złomowca stronę, zdołali oni odwrócić losy rywalizacji. Najpierw doprowadzili do wyrównania po 19, a następnie po atakach dobrze dysponowanego Jakuba Klenczona przechylili szale zwycięstwa na swoją stronę (24-22). Środkowa partia to niemal kopia premierowej. Tu również nieznaczną przewagę zdołali wypracować sobie 'Programiści’. Niestety dla nich – po raz drugi w meczu łapali oni 'laga’, po którym rywal zdobywał kilka punktów z rzędu. Pod koniec seta stało się jasne, że po raz drugi będziemy świadkami walki na przewagi. Ostatecznie po ataku Adama Śliwińskiego oraz błędzie jednego z rywali Złomowiec cieszył się po chwili z pierwszej od pół roku wygranej. Rany, musielibyście widzieć, jakie wówczas zeszło z nich powietrze. Kto wie, czy wraz z nim nie uleciała koncentracja. W trzecim secie Złomowiec był już tylko tłem dla swojego rywala. O ile do połowy seta gracze Witolda Klimasa 'trzymali fason’, to końcowa faza meczu to już wyraźna przewaga 'Programistów’ (21-13).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Złomowiec Gdańsk
Wielki Speednet








