20:00· 13 PAŹ, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
A co to się wydarzyło? ‘Złomki’ po ostatnich ‘derbach’ poczuli się tak mocni, że stracili zupełnie czujność i zamiast podejść do rywala z pokorą – woleli ich kąsać. Wiecie jak to jest – mając przed sobą rozjuszonego Pitbulla jest dość nierozważnym, by go prowokować. Może się bowiem okazać, że ten się zdenerwuje i zaatakuje, a wówczas – nie będzie co zbierać. W naszych oczach Fux Pępowo był faworytem spotkania, choć nasza pewność została zachwiana, gdy zobaczyliśmy, że na meczu brakuje Patryka Bruchmanna oraz Kornela Krakowiaka. W poprzednich meczach to oni byli bowiem najjaśniejszymi graczami i zgarniali tytuły najlepszych zawodników meczów. Ich absencja – jak się bardzo szybko okazało – w niczym nie przeszkadzała. Po rewelacyjnym otwarciu, Fux Pępowo objął prowadzenie 14-6 i wówczas stało się jasne, że pierwszy punkt w meczu zasili ich konta. Sądziliśmy jednak, że z czasem – Złomowiec zdoła się przebudzić. Nic bardziej mylnego, bo gracze grającego wyjątkowo na przyjęciu – Dominika Szadacha nie zdejmowali nogi z gazu. Na świetną grę Fuxa – Złomowiec był w stanie odpowiedzieć wyłącznie zagrywką Krzysztofa Kopernika (9-8). Dalsza część seta to miażdżąca przewaga ‘Koniczynek’ i trzeba przyznać, że dawno nie widzieliśmy Złomowca tak bezradnego. Tak zahukanego. Tak… tak słabego (21-13). Ostatni set rywalizacji rozpoczął się świetnie dla Złomowca, który objął prowadzenie 9-5. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów – BEAST MODE włączyli gracze z Pępowa, którzy po dobrej grze oraz serii rażących błędów ‘Miedziowych’, objęli prowadzenie 18-11 i po chwili cieszyli się z kompletu punktów i umocnieniu na drugim miejscu w tabeli – brawo!
Ładowanie wyników...
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Złomowiec Gdańsk
Fux Pępowo








