20:30· 30 WRZ, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Wywiad Inter Marine SL3 z Krzysztofem Kopernikiem był czymś w rodzaju ‘samospełniającej się przepowiedni’. We wspomnianej rozmowie wspominaliśmy bowiem o tym, że Złomowiec nad wyraz często lubi przegrywać spotkania z drużynami z dołu ligowej tabeli. We wtorkowy wieczór niepokonany jak dotąd team w miedzianych barwach mierzył się z ostatnią drużyną ligi – DHP Oliwą. Jak można wywnioskować z tego wstępu – i tym razem to ‘underdog’ okazał się mocniejszy. Powiedzmy to sobie szczerze – pierwszy set nie stał na wysokim poziomie sportowym, a obie ekipy miały spore problemy z podstawowymi elementami siatkarskiego rzemiosła. Po wyrównanej i chaotycznej pierwszej części gry (10-10) jako pierwsi na prowadzenie wyszli gracze Oliwy, którzy po punktach Aleksandra Barana i Pawła Landowskiego objęli prowadzenie 15-11. Choć jeszcze przy stanie 20-17 wydawało się, że spokojnie dowiozą wygraną, nerwówka była nieunikniona. Złomowiec zdobył dwa punkty i zbliżył się na różnicę jednego oczka, ale ostatnie słowo należało do Igora Galińskiego i to DHP cieszyło się z prowadzenia w meczu. Druga odsłona od początku układała się po myśli faworytów (14-10). W drugiej części seta Złomowiec popełnił jednak aż pięć prostych błędów i rywale zdołali doprowadzić do stanu po 18. Tym razem jednak emocji w końcówce zabrakło, bo ekipa Witolda Klimasa zdobyła trzy ostatnie punkty i wyrównała wynik spotkania (21-18). Decydująca partia miała najbardziej wyrównany przebieg. Gra punkt za punkt trwała aż do stanu 16-16. Wówczas niesamowite trzy punkty zdobył Paweł Landowski, dzięki czemu Oliwa odskoczyła na 19-16, a chwilę później mogła cieszyć się z pierwszej wygranej w sezonie Jesień’25 – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Złomowiec Gdańsk
DHP Oliwa








