20:00· 19 WRZ, 2024
BOISKO #1
Podsumowanie
W zapowiedzi tego meczu pisaliśmy o windzie, która miała zaprowadzić Maritex do górnej partii tabeli. Cóż. Rzadko, ale jednak z windami bywa tak, że ta zamiast jechać w górę się zrywa i leci na sam dół – prosto do piekła. Jeden z tego typu przypadków oglądaliśmy w czwartkowy wieczór. Miało być wesele, a był pogrzeb. Ależ ten Maritex jest w obecnym sezonie nieprzewidywalny. A to przegrają na inaugurację, by za chwilę ograć MiszMasz. Co ciekawe, nawet w samym meczu z MiszMaszem oglądaliśmy tę ciemniejszą stronę księżyca. Nie inaczej było w konfrontacji z Wolves Volley, którzy w kapitalny sposób przygotowali się do spotkania i co rusz zadawali swoim rywalom ciosy na zagrywce. Dodatkowo udało im się wyłączyć z gry Rafała Siduna, co samo w sobie było sporą korzyścią. Dodatkowo prezentowali dobrą postawę w obronie i bloku. Jak widać, przepis na sukces był składową kilku czynników, ale ekipie ‘Wilków’ należą się za spotkanie słowa uznania. A Maritex? Cóż. Gracze Michała Pietrasika mieli szansę na ‘nagrodę pocieszenia’ w postaci wygranej trzeciego seta. Choć w końcówce mieli piłkę meczową to fortuna sprzyjała tym lepszym, a nie mamy wątpliwości, że Wolves Volley nimi byli. Warto podkreślić tu jedną bardzo ważną rzecz. Z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa, Maritex ugrał by jednego seta, gdyby nie postawa fair-play i przyznanie się do błędu. Szacuneczek.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Wolves Volley
Maritex








