20:00· 18 MAR, 2024
BOISKO #2
Podsumowanie
Kiedy po wylosowaniu grup rozważaliśmy, która z ekip może potencjalnie stanowić dla Fuxa jakiś problem to bez wahania wskazywaliśmy na ‘Watahę’. Już w minionych edycjach, zespół Mikołaja Stempina udowodnił, że nawet jeśli rywalizuje z mocarnymi drużynami to ‘nie pęka’ i jest w stanie nawiązać równorzędną walkę. Czy teza ta potwierdziła się w poniedziałkowy wieczór? Cóż, mamy co do tego bardzo poważne wątpliwości. Początek rywalizacji to problemy z przyjęciem w ‘wilczym obozie’, po którym gracze z Pępowa objęli prowadzenie 10-4. W dalszej części Fux nie zwalniał i po bloku oraz ataku Adama Myślisza, objął prowadzenie 18-9, by po chwili cieszyć się ze zwycięstwa. Cóż. Patrząc na pierwsze sety Fuxa z Hapag-Lloyd oraz Wolves Volley trudno nie odnieść wrażenia, że ci pierwsi zawiesili poprzeczkę znacznie wyżej, a przecież nie tak to powinno wyglądać. Sprawę z tego faktu zdawali sobie sprawę sami gracze Wolves Volley, którzy w drugim secie zagrali zdecydowanie lepiej i w pewnym momencie prowadzili już 9-6. Z czasem Fux podkręcił nieco tempo i druga część seta to wyrównana gra obu drużyn. W końcówce, po ataku Tomasza Głębockiego było już 19-17 dla Wolves i stosunkowo blisko na stratę pierwszego punktu w sezonie przez ‘Koniczynki’. W ostatnich akcjach seta, ‘Wilki’ popełniły jednak kilka błędów i z wygranej w partii cieszyli się gracze Andrzeja Pipki. Ostatnia odsłona nie była już tak emocjonująca. Fux po ataku Piotra Czerwińskiego szybko objął kilkupunktowe prowadzenie (9-5) i od tego momentu aż do ostatniego gwizdka sędziego w meczu, Fux nie dał sobie zrobić krzywdy i po dwóch atakach Tomasza Piaska w końcówce, cieszył się z czwartego kompletu oczek w sezonie Wiosna’24.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Wolves Volley
Fux Pępowo








