20:00· 21 MAJ, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Z pewnością dużej części osób czytających to podsumowanie zdarzył się w życiu moment, w którym bawiły się one wyśmienicie, impreza była mega, ale jak rano człowiek otworzył oczy, to już tak kolorowo nie było. Uczucie, o którym mówimy, ma nawet swoją nazwę – kac. Dziś rano gracze i społeczność związana z ekipą Wolves Volley zerkają w ligową tabelę i mają mieszane uczucia. Z jednej strony był to najlepszy sezon drużyny w historii. Z drugiej strony nie można zapomnieć o tym, że gdyby ‘Wilki’ nie pogubiły punktów z ekipą Speedway AWKS oraz MiszMaszem, to w poniedziałek grałyby one w meczu barażowym o drugą ligę. Oj, jest niedosyt. Jesteśmy o tym przekonani na 100%. A co do meczu? Zapamiętamy go przede wszystkim z bardzo dobrej zagrywki w obu zespołach oraz… problemów z przyjęciem. Lepiej w mecz weszli gracze Floty, którzy po czterech asach z rzędu Tadeusza Jakubczyka wysunęli się na prowadzenie 8-3. Z czasem komfortowa sytuacja Floty zaczęła im się wymykać z rąk, a dobrze grająca ekipa ‘Wilków’ była w stanie wrócić i na dodatek zapewnić sobie pierwszy punkt w meczu (21-17). Środkowa odsłona to jeszcze lepsza gra ‘Watahy’. Tym razem w roli głównej w polu serwisowym zobaczyliśmy rozgrywającego Wolves Volley – Wojciecha Wieczorka. Po kilku punktach wspomnianego zawodnika ‘Wilki’ wysunęli się na prowadzenie 17-10 i nie mieli problemu z wygraniem seta do 12. Mimo to w finałową partię ‘Wataha’ weszła już nasycona i od początku to Flota TGD Team narzuciła rywalom swoje warunki gry (9-3). Z czasem ‘Wilki’ zniwelowali co prawda stratę do jednego oczka (13-12), ale w końcówce popełnili kilka błędów w ataku oraz zagrywce, co w połączeniu z dobrą grą Floty zapewniło tym drugim jeden punkt w meczu (21-15).
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Wolves Volley
Flota TGD Team








