19:00· 14 LIS, 2022
BOISKO #3
Podsumowanie
Pisaliśmy o tym w zapowiedziach. Utrzymanie Volley Gdańsk od jakiegoś czasu zdawało się wyłącznie formalnością. Z drugiej strony wiedzieliśmy, że w kodzie DNA drużyny znajduje się coś, co pozwala sądzić, że drużyna wyjdzie na parkiet – i będzie walczyła o wygraną, nie zważając na okoliczności, w których się znaleźli. Skoro jesteśmy przy okolicznościach – MPS również musiał radzić sobie w dość nietypowym zestawieniu. W składzie drużyny brakowało między innymi Jakuba Nowaka, Karola Masiula czy Jakuba Perżyło. Lista absencji była nawet dłuższa, ale koniec końców – MPS stanął w poniedziałkowy wieczór do walki o uniknięcia barażu. Początek rywalizacji, rozpoczął się jednak dla Miłośników Piłki Siatkowej fatalnie. MPS dużo mylił się w ataku, czego nie można było powiedzieć o ich rywalach. Efekt? Prowadzenie ‘żółto-czarnych’ 13-4! Co więcej – dalsza część seta to kontynuacja dominacji trzykrotnych mistrzów SL3 i wynik 21-7, a przede wszystkim gra MPSu, po której możemy mówić o najgorszym secie w obecnym sezonie. Kiedy wydawało się, że Volley Gdańsk w kolejnych setach również rozgromi swoich przeciwników, w drugiej partii byliśmy świadkami konkretnego twistu. Tym razem to MPS objął prowadzenie 9-3 i mimo, że z czasem Volley nieco zniwelował stratę (12-8) to druga część seta to wyraźna przewaga MPSu i wygrana seta do 11. W środkowej partii – co warto podkreślić z dobrej strony pokazał się powracający po kontuzji Adrian Wieleba. Decydujący o zwycięstwie set to wyrównana walka obu stron, która potrwała do stanu po 17. W końcówce – szalę zwycięstwa na stronę Volley Gdańsk przechylił tercet najbardziej doświadczonych graczy VG (Huliński, Kuna, Ścięgosz).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Volley Gdańsk
MPS Volley








