19:00· 9 KWI, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Po trzech spotkaniach z rzędu, w których Volley Gdańsk wygrywał po podziale punktów, w obozie 'żółto-czarnych’ coraz bardziej rosło zniecierpliwienie i team chciał wreszcie wygrać za komplet punktów. Z jednej strony okazja zdawała się być do tego idealna – rywalem Volleya była bowiem Hydra Volleyball Team, czyli drużyna, z którą jeszcze do niedawna dzieliły ich dwie klasy rozgrywkowe. Z drugiej strony ta sama Hydra przystępowała do meczu jako drużyna tygodnia i lekceważenie rywali nie było zbyt dobrym pomysłem. Początek spotkania to bardzo dobra gra 'Bestii’, która po ataku Michała Doroza wysunęła się na zaskakujące prowadzenie 9-6. To, co można powiedzieć o trzykrotnych Mistrzach Inter Marine SL3 – Volleyu Gdańsk – to z pewnością fakt, że są oni ekipą, która się absolutnie nie podpala, a czasami wygląda, jakby w ogóle nie spoglądała na tablicę wyników. Ma to oczywiście mnóstwo plusów – po konsekwentnej i dobrej grze zdołali doprowadzić po chwili do wyrównania, a niesieni na fali objęli z czasem prowadzenie 18-13. To oznaczało z kolei, że punktu Hydra musiała szukać w kolejnych setach (21-16). Sztuka ta graczom Sławomira Kudyby prawie udała się w środkowej partii, choć trzeba przyznać, że 'Bestia’ nie zaczęła seta zbyt dobrze. Już na początku aktualny lider drugiej ligi objął kilkupunktowe prowadzenie (9-5), a dalsza część seta to szalona pogoń Hydry. Ostatecznie gracze Sławomira Kudyby zdołali zbliżyć się do rywala na jeden punkt, ale po wziętym w porę czasie Piotr Ścięgosz zapewnił swojej drużynie drugi punkt w meczu. Finałowa odsłona rozpoczęła się od kilku zmarnowanych ataków Hydry, po których faworyt wysunął się na prowadzenie 9-5. Choć z czasem 'Bestia’ zdołała zniwelować nieco straty, to w końcówce faworyt postawił na swoim, zgarniając siódme zwycięstwo z rzędu i przy okazji – koszulkę lidera drugiej ligi, brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Volley Gdańsk
Hydra Volleyball Team








