20:00· 21 WRZ, 2021
BOISKO #3
Podsumowanie
Nie ukrywamy, że tego to się nie spodziewaliśmy. Miało być gładko, miało być przyjemnie, miało być ‘bez lipy’ a tymczasem Volley Gdańsk dość niespodziewanie stracił jeden punkt w meczu z BES-BLUM Kraken Team. W zapowiedzi przedmeczowej pokusiliśmy się nawet o stwierdzenie, że bardziej prawdopodobne od wygrania Krakena jest pojechanie nad jeziorko i zobaczenie potwora z Loch Ness. Cóż, potwór wychylił na chwilę łeb (w drugim secie), ale zanim zdążyliśmy wyjąć aparaty, aby to uwiecznić, schował się pod taflą wody. Zostawiając już nasze złote myśli z boku. Pierwszy set był dość wyrównanym pojedynkiem do stanu 13-12. Po ataku oraz dwóch asach serwisowego środkowego – Michała Pysza, Volley Gdańsk wyszedł na prowadzenie 18-12 i kwestia tego, kto wygra w pierwszej partii, była rozstrzygnięta. Od początku drugiego seta zanosiło się na to, że Volley – jak to ma w zwyczaju – pozwoli rywalom rozwinąć skrzydła i wygrać partię. Nie ma co umniejszać graczom Krakena, dla których był to zdecydowanie najlepszy mecz w sezonie Jesień’21. Podopieczni Ryszarda Nowaka od początku partii wyszli na prowadzenie (5-3). W drugiej części seta, po ataku wspomnianego wcześniej kapitana było już 16-13 i po chwili Robert Skwiercz, skutecznym atakiem zakończył drugą partię, co sprawiło z kolei, że Kraken zdobył pierwszy punkt w sezonie. Taki wynik nie zaspokoił drużyny BES-BLUM, która wyszła na trzeciego seta z myślą o wygranej. W końcówce ostatniej partii, na tablicy wyników było 18-18. O zwycięstwie w meczu zadecydował element zagrywki. Na zepsutą zagrywkę Krakena, dwoma asami serwisowymi odpowiedział nowy gracz w drużynie Volley Gdańsk – Łukasz Jurczyk i szósty, bezpośredni pojedynek obu drużyn przeszedł do historii.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Volley Gdańsk
VB Sulmin








