21:00· 6 PAŹ, 2021
BOISKO #3
Podsumowanie
Degrengolada Volley Gdańsk trwa w najlepsze. Gdyby zmagania w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta opisywał dziennik fakt, to prawdopodobnie powtórzyłby jedną z najgłośniejszych okładek po dwutysięcznym roku. Wstyd, żenada, kompromitacja, hańba, frajerstwo, nie wracajcie do domu. Tak. Przypominamy, że wspomniana okładka wyszła po przegranym meczu Polaków na mundialu, kiedy ich rywalem był Ekwador. Szczerze? Czy tamta dyspozycja kadrowiczów w stosunku do oczekiwań na nich narzuconych była gorsza niż to, co wyczynia obecnie najbardziej utytułowana drużyna w historii Siatkarskiej Ligi Trójmiasta? Mamy wątpliwości. Nie mówimy rzecz jasna o samym meczu z AVOCADO. Mówimy o całokształcie. Miarą tego, jak zdziadziała nam ekipa ‘żółto-czarnych’ jest to, że po przegranym spotkaniu zawodnicy tej drużyny rozważali, z kim mogliby zagrać potencjalny baraż. Cóż, nie wiem, na czym obecnie opierają swój optymizm ‘żółto-czarni’, ale jeśli się szybko nie ogarną to kto wie, mogą spaść bezpośrednio. Wiemy, że jest to mało prawdopodobne, ale czy kilka tygodni temu było prawdopodobne to, że znajdą się oni w grupie spadkowej? Mimo, że matematycznie Volley Gdańsk ma wciąż szansę na grupę mistrzowską to chyba nie wierzą w to nawet najbardziej szurnięte osoby. Co więcej, wydaje się, że właśnie za takie myśli zamykają ludzi w zakładach. Ok, dosyć o Volley. Skupmy się na AVOCADO friends. Nie wiemy, jak potoczy się druga część sezonu dla ekipy Arka Kozłowskiego. Niezależnie od tego wyrażamy mega szacunek dla tego, czego dokonali ‘Weganie’. Droga, którą przeszli od początku poprzedniego sezonu do teraz jest wręcz niewiarygodna. Obecnie – po ośmiu meczach ekipa ‘Roślinożerców’ ma 12 oczek i istnieje duża szansa na to, że znajdą się oni w grupie mistrzowskiej.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Volley Gdańsk
Staltest Pomorze








