20:00· 5 MAR, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Liga potrafi zaskakiwać. Stare siatkarskie porzekadło mówi – ‘nie ma co dzielić skóry na żywym Volleyu’. Wow, ależ to był kapitalny wieczór ‘żółto-czarnych’. Choć w dwóch meczach byli skazywani na porażkę to najpierw ograli brązowych medalistów poprzedniego sezonu, a następnie – wicemistrzów. Pamiętajmy, że mówimy o beniaminku i drużynie, na którą stawiało tylko mniej więcej po 15% typerów (podobnie w pierwszym i drugim meczu). Pierwszy set rywalizacji to walka punkt za punkt od pierwszej do ostatniej piłki. Jak to w meczach na styku bywa, nie brakowało kontrowersji. Choć w końcówce AiP prowadziło 18-17, to finalnie po atakach Illi Yenoshyna oraz nowego nabytku Volleya – Kamila Gmyra, to ‘żółto-czarni’ sięgnęli po pierwszy punkt w meczu. Środkowa odsłona była wyrównaną partią do stanu po 16. W końcówce kilka punktów z rzędu zdobyli gracze Adriana Ossowskiego i na tablicy wyników mieliśmy remis po 1. Ostatnia odsłona rozpoczęła się kapitalnie dla beniaminka pierwszej ligi, który wypracował sobie bardzo pokaźną zaliczkę (10-4). Po chwili ‘tlen’ drużynie AiP dał atakujący – Mariusz Seroka, który kilkoma punktami z rzędu zniwelował stratę do jednego oczka (10-9). Kiedy wydawało się, że AiP zdoła uzyskać przewagę psychologiczną, która zapewni im wygraną, ‘żółto-czarni’ ruszyli z kolejnymi atakami. Jakby tego było mało, po chwili żółtą kartkę otrzymał jeden z zawodników AiP i od tego momentu ich gra się całkowicie posypała. Ostatecznie Volley Gdańsk wygrał tę partię do 16, a cały mecz z trzecią siłą minionego sezonu 2-1. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Volley Gdańsk
AIP








