19:00· 5 MAJ, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Po wczorajszej serii gier w całej 52-drużynowej stawce pozostały już tylko trzy drużyny, które nie przegrały do tej pory choćby jednego spotkania w sezonie. Piszemy o tym teraz, bo do wspomnianego elitarnego grona zalicza się lider drugiej ligi – Volley Gdańsk. Warto przy tym zauważyć, że spotkanie nie było dla nich spacerkiem, jak mogło się wydawać przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Ba – w naszym odczuciu mało brakowało do tego, aby to ekipa z Sulmina cieszyła się ze zwycięstwa. Team Daniela Bąby podszedł bowiem do wtorkowego rywala bez jakichkolwiek kompleksów. Oczywiście nie od samego początku – co to, to nie. Zanim się bowiem obejrzeliśmy, lider drugiej ligi prowadził już 7-0, a zespół w czerwono-czarnych strojach zdążył wykorzystać dwa przysługujące im czasy. Z każdą upływającą minutą gracze Daniela Bąby prezentowali się jednak coraz lepiej i ze stanu 18-11 dla rywali doprowadzili do wyrównania po 20, czym realnie postraszyli rywala. Ostatecznie po krótkiej chwili Volley dopiął jednak swego, ale było to ostrzeżenie, które jak się po chwili okazało, zostało zbagatelizowane. Po wyrównanym początku drugiego seta, jako pierwsi na prowadzenie wysunęli się faworyci meczu, którzy prowadzili już 17-13. Po chwili zaczęli popełniać jednak błędy, co w połączeniu ze skutecznymi atakami Igora Kazello okazało się skuteczną receptą na zwycięstwo drużyny z Sulmina do 19. Trzecia odsłona to dość wyraźna przewaga faworyta, który wygrał seta do 14 i już teraz ma więcej punktów niż mistrz drugiej ligi z poprzedniego sezonu (29 vs 28). Co ciekawe – właśnie z takim dorobkiem Volley awansował w sezonie Jesień’24. Jako że mają jeszcze dwa mecze w zanadrzu, to tego nie da się już po prostu zepsuć.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
VB Sulmin
Volley Gdańsk








