Podsumowanie
Mało znany fakt? Swoje ostatnie spotkanie w drugiej lidze drużyna BL Volley rozegrała 1365 dni temu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ich pożegnanie z drugą ligą przypadało na mecz z… VB Sulmin. Owszem – wówczas ta drużyna nazywała się jeszcze BES Boys BLUM i z ówczesnej kadry drużyny nie wystąpił wczoraj nikt. Faktem natomiast jest, że mówimy o drużynie występującej na tej samej licencji. Kończąc temat przeszłości – wspomniany ostatni mecz oraz wczorajszy pamiętają doskonale Damian Chojnacki, Wojciech Strychalski oraz Bartosz Zdunek. Jaki jest jeszcze wspólny mianownik wspomnianych wydarzeń? Ano taki, że zarówno wtedy, jak i wczoraj, BL Volley przegrał mecz w stosunku 0-3. Podobnie jak wówczas pierwszy set rywalizacji również zakończył się wynikiem 21-19 dla VB Sulmin. To właśnie w tej partii gracze Wojciecha Strychalskiego mieli realną szansę na premierowy punkt w sezonie Wiosna’26. Choć zaczęli kiepsko i rywal w pewnym momencie prowadził już 15-9, to z czasem wspomniana przewaga stopniała do jednego oczka (18-17). Mimo to gracze Daniela Bąby zdołali zamknąć partię ‘na swoich zasadach’ (21-19). Środkowa odsłona to najmniej interesująca część meczu. Precyzując – przewaga drużyny z Sulmina była na tyle duża, że zespół ‘Tygrysów’ nie był w stanie nawiązać realnej walki. Ostatecznie faworyzowana ekipa wygrała do 15. Ciekawiej zrobiło się w ostatnim secie. Choć VB Sulmin zdawał się być niezagrożony (13-9), pod koniec seta zespół BL zdołał doprowadzić do wyrównania po 19. Ostatnie dwie akcje to jednak punkty Igora Kazello raz kiwka Daniela Bąby, która zapewniła trzeci punkt w meczu faworyzowanej drużynie.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
VB Sulmin
BL Volley








