19:00· 7 MAJ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Kojarzycie sny, w których śnią Wam się naprawdę kiepskie rzeczy i dziwnym trafem nie możecie się przebudzić? Sny, których nie chcecie, a jednocześnie nie mogą się skończyć? Piszemy o tym teraz, ponieważ podobny stan przeżywają aktualnie gracze VB Sulmin. Team występujący w delegacji wpadł kilka tygodni temu w niebezpieczną pułapkę. Po bardzo dobrym okresie – apetyty drużyny urosły do bardzo pokaźnych rozmiarów. Wobec tego – tym większe jest rozczarowanie w momencie, w którym zespół w czarnych strojach przegrywa mecz za meczem. Wracając do początku zapowiedzi – koszmarny sen VB Sulmin się nie kończy, a w środowy wieczór zespół przegrał czwarte spotkanie z rzędu. Jakby tego było mało – groźnej kontuzji nabawił się środkowy – Kacper Moszyk. Jeszcze z nim na parkiecie – team w czarnych strojach nie był w stanie przeciwstawić się rozpędzonej drużynie rywali, która po atakach Miłosza Kitowskiego oraz Mateusza Woźniaka, objęli prowadzenie 12-6. W dalszej części i atakach Michała Galińskiego stało się jasne, że ACTIVNI już tego nie wypuszczą (17-12; 21-14). Środkowa odsłona była zdecydowanie bardziej zacięta. To właśnie na początku tej partii doszło do wspomnianej kontuzji, która mimo wszystko – nie złamała drużyny występującej ‘w delegacji’. W drugiej części seta gracze w czarnych strojach prowadzili bowiem już 17-15 i wydawało się, że zmierzają po wyrównanie w meczu. Inny plan na mecz miała ekipa Artura Kurkowskiego, która po atakach Miłosza Kitowskiego doprowadziła do wyrównania po 18, a następnie – przechyliła szale zwycięstwa na swoją stronę (21-19). Ostatni set był dla graczy z Sulmina czymś w rodzaju ‘nagrody pocieszenia’. Chwilę po półmetku seta gracze Kacpra Wiczkowskiego objęli prowadzenie 15-10 i po chwili ‘cieszyli się’ z jednego punktu w meczu.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
VB Inter-Grahen Sulmin
ACTIVNI Gdańsk








