21:30· 8 WRZ, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
O tym spotkaniu będzie się jeszcze długo mówiło. Będą mówili o tym w Sulminie. Będą rozmawiali również w siedzibie Staltestu, bo namiastkę tego mieliśmy opuszczając wczoraj wieczorem Ergo Arenę. Obrazki wyglądały tak, że Staltest zebrał się w kółku i miał 'rozmówki wychowawcze'. Cóż - dobrze, że przed Ergo nie zebrali się kibice drużyny, którzy kazaliby oddać klubowe koszulki wykrzykując przy tym hasła, że Staltest to my. Ci, którzy ogarniają piłkę nożną, wiedzą o co chodzi. Dobra - mniejsza o to, ale faktem jest, że atmosfera w Stalteście po początku sezonu jest dość gęsta. Miało być łatwo, przyjemnie, a wygrana czwartej ligi miała być paliwem do tego, by się odbudować i zagrać w trzeciej lidze - już w lepszym towarzystwie. Początek wtorkowego starcia był dla Staltestu obiecujący i wszystko zdawało się być pod kontrolą. Wnikliwi analitycy zauważyli po meczu, że prawda jest taka, że gdyby Sulmin nie zepsuł tylu zagrywek, to pierwszy punkt w meczu trafiłby za obwodnicę Trójmiasta. Po nieudanej premierowej partii, zespół Rafała Szopieraja wyciągnął wnioski i w drugiej odsłonie był już inną drużyną, mądrzejszą, dojrzalszą. Był po prostu lepszą wersją samych siebie. Choć na półmetku przegrywali 8-10, to świetna dyspozycja w środkowej oraz drugiej części seta zapewniła im wyrównanie w setach (21-14). Trzeci set rozpoczął się dla czerwono-czarnych genialnie. Po długiej i ciekawej wymianie - VB Inter-Grahen Sulmin wysunął się na prowadzenie 11-7. W dalszej części Staltest miał widoczne problemy z tym, by powstrzymać największego kozaka meczu - Alexa Siwika. Po kilku atakach wspomnianego gracza, zespół z Sulmina wysunął się na prowadzenie 18-11, co po chwili zapewniło im wygraną w prestiżowym spotkaniu - brawo!
Ładowanie wyników...
















