20:00· 28 PAŹ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Przez długie dwa miesiące podkreślaliśmy to, że Sharksi są coraz bliżej tego, by zapisać się na kartach historii jako jeden z nielicznych teamów, który wygrał wszystkie spotkania w sezonie, nie tracąc przy tym choćby punktu. Wczoraj wieczorem ‘Rekiny’ wygrali dziesiąty mecz w sezonie Jesień’25, ale mimo to – halę Ergo Arenę opuszczali ze zwieszonymi głowami. Wszystko za sprawą wydarzeń z trzeciego seta rywalizacji, o czym za chwilę. Już początek spotkania pokazał jednak, że dla drużyny Pavlo Kudinova może to być trudniejsze spotkanie, niż im się wydawało. VB Inter-Grahen Sulmin nie wyglądał bowiem na drużynę, która ma zamiar oddać rywalom trzy punkty bez walki. Po tym, jak bardzo mocnym atakiem niemal znokautował libero drużyny przeciwnej Kiril Bohdan – Sharksi wysunęli się na prowadzenie 14-11. W końcówce, po ataku kapitana drużyny – Kacpra Wiczkowskiego, team w czarnych strojach doprowadził do wyrównania po 19, ale ostatnie słowo należało już do faworyta (21-19). Środkowa partia to wyraźna przewaga lidera czwartej ligi, który prezentował się bardzo dobrze w ataku i w pełni zasłużenie cieszył się po chwili z drugiego punktu w meczu (21-14). W obecnym sezonie kilka razy Sharksi byli pod presją, w której to rywal prowadził. Ostatecznie drużynie Pavlo Kudinova za każdym razem udawało się jednak dopiąć swego i cieszyć się z kolejnego punktu. Za każdym razem – aż do wczoraj. Po kilku punktach Radosława Skorupy oraz Jonatana Drygiela, team z Sulmina wysunął się na zaskakujące prowadzenie 18-13. Choć Sharksi próbowali jeszcze odkręcić sytuację, to finalnie z wygranej seta cieszyli się gracze w czarnych trykotach, którzy po meczu nie ukrywali dzikiej satysfakcji. Cóż – nie dziwimy się, a szczerze gratulujemy!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
VB Inter-Grahen Sulmin
Sharks








