19:30· 10 MAR, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Trudno choć trochę nie zakochać się w drużynie Only Spikes. Jeny, jaki to jest niebywały progres. Owszem – za kilka tygodni może się okazać, że to tylko informacyjny szum, a team Patryka Łabędzia nie gra aż tak super. Z drugiej strony już teraz mamy wyrzuty sumienia, że w ogóle o tym napisaliśmy. Dajmy się tej drużynie nacieszyć. Obrazki w trakcie meczu, doping z trybun, radość po każdej wygranej akcji i niekończące się rozmowy pod halą w wyborowym nastroju? Przecież ci ludzie wyglądali, jakby wygrali przed chwilą szóstkę w totka. Kapitalny mood, kapitalna drużyna, kapitalna atmosfera. Modelowy przykład budowania drużyny od zera aż do dziś. Do momentu, w którym są oni w stanie opędzlować zdecydowanego faworyta starcia i drużynę, która w dwóch poprzednich edycjach sprawiała się bardzo dobrze. Są w stanie ograć drużynę, która zrobiła przemeblowanie, a ich szeregi uzupełniło dwóch graczy z doświadczeniem w wyższych ligach. Niebywałe. To nie był przypadek. To nie był fuks, a konsekwentna i nieustępliwa walka przez trzy sety rywalizacji. Owszem – były trudne momenty jak ten z drugiego seta, gdzie team przegrywał w pewnym momencie 12-2. Choć w teorii jest to wynik nie do odrobienia – gracze Only Spikes nie znają takiego sformułowania. Kiedy ruszyła fala ich ataków – gracze z Sulmina najzwyczajniej w świecie ’obsrali zbroję’ i finalnie przegrali seta do 22. Niewiarygodne. Skala indolencji VB Inter-Grahen Sulmin jest w obecnym sezonie porażająca. Kiedy team w czarnych strojach był już totalnie rozbity psychicznie – graczom Only Spikes nie pozostawało nic innego jak ’spetować rywala’ do końca. Niebywałe rzeczy.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
VB Inter-Grahen Sulmin
Only Spikes








