19:00· 5 LIS, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Warto być cierpliwym. Od początku obecnej kampanii team Fabiana Ehrlicha z pokorą przyjmował ‘na klatę’ kolejne porażki. To, co z pewnością pozytywne i godne pochwały, to fakt, że każda kolejna przegrana nie demotywowała graczy z Sulmina, a napędzała ich do jeszcze większej pracy. Oj tak – team z Sulmina żyje ligą, co widać po ich bardzo częstej obecności na trybunach. Niby detal, ale jednak świadczy o tym, że rozgrywki nie są dla nich zwykłą przygodą, a realną zajawką. Taka postawa musiała zostać wreszcie nagrodzona i stało się to w środowy wieczór. Po nim liczba drużyn bez zwycięstwa na koncie zmniejszyła się do trzech. Obok czwartoligowej ekipy Hapag-Lloyd mamy jeszcze trzecioligową Aqua Volley oraz pierwszoligową drużynę Czerepachów Volley. Jeśli chodzi jednak o środowy mecz z TKKF Orlen, to pierwszy set był tym zdecydowanie najciekawszym. Od początku spotkania obie drużyny toczyły wyrównany bój, w którym nie było widać tego, że gracze z Sulmina mają na parkiecie o jednego gracza więcej (10-10). Choć z czasem po dwóch atakach Michała Laskowskiego wysunęli się oni na prowadzenie 15-10, to TKKF zdołał odrobić straty i doprowadzić do wyrównania po 20. Końcowa faza seta to ‘próba nerwów’, z którą lepiej poradzili sobie gracze Fabiana Ehrlicha, zdobywając dwa ostatnie punkty w secie (22-20). O ile w premierowej partii gracze TKKF Orlen ‘trzymali fason’, tak w drugiej części spotkania ich gra się całkowicie posypała. Po bezwzględnym wykorzystaniu sytuacji przez team z Sulmina oraz sporej liczbie błędów ‘Nafciarzy’, ci pierwsi wysunęli się na prowadzenie 15-7. W dalszej części, po punktach Kacpra Menczykowskiego, VB FE Sulmin zapewnił sobie drugi punkt w meczu, co było tożsame z przełamaniem serii dziesięciu porażek w obecnym sezonie (21-13) – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
ME Sulmin Volley
TKKF Flota








