19:00· 10 WRZ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Choć VB FE Sulmin przed środowym spotkaniem mieli na koncie zero punktów po dwóch meczach, to jednak w dużej mierze usprawiedliwialiśmy team Fabiana Ehrlicha. Były to bowiem pojedynki z bardzo mocnymi rywalami, a mimo to – gracze w czarnych strojach mieli we wspomnianych meczach ‘swoje momenty’. Przy odrobinie szczęścia ich dorobek punktowy przed środą mógłby być inny. Czy w meczu z DSGSA, team z Sulmina potwierdził, że ‘nie pęka’ i jest w stanie powalczyć z mocnym rywalem? Cóż – wczoraj było nieco inaczej, bo trzeba przyznać, że poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko. Gracze Michała Farona zdominowali swojego rywala od pierwszej minuty pojedynku. Na półmetku, prowadzili już 14-7. Po kilku skutecznych atakach Oliwiera Slipaczuka było już 18-10 i obie drużyny mogły myśleć już o środkowej partii (21-12). Sił by dotrzymać tempa rywalom, graczom VB FE Sulmin wystarczyło do stanu 5-5. Po kilku punktach Wiktora Trojanwskiego oraz Igora Skibiaka, DSGSA prowadzili już 12-6. Choć team z Sulmina próbował rotować składem to za nic w świecie nie był w stanie ‘odkręcić niekorzystnego wyniku’ (21-14). Ostatni ‘rozdział’ środowego meczu to kontynuacja dominacji drużyny DSGSA, która wyciągnęła wnioski po meczu z Only Spikes i w trzecim secie w ich szeregach nie doszło już do dekoncentracji. Skupiony a jednocześnie grający na luzie team nie miał problemów z ograniem rywali do 15. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
ME Sulmin Volley
DSGSA








