Podsumowanie
Pewne symptomy, że z Szach-Matem dzieje się coś niepokojącego, widzieliśmy w meczu z CTO Volley. Po porażce w bardzo słabym stylu uznaliśmy jednak, że było to przecież CTO Volley i może nie ma co się przesadnie podniecać. Ot – słabszy mecz. Rywalizując jednak z Tufi Team, które w naszym odczuciu zmagało się na początku sezonu z potężnym kryzysem – wygrana zdawała się być formalnością. Cóż – nie była. Choć w pierwszym secie się udało, to gracze Dawida Kołodzieja mieli tak zwane ‘ciężary’. Mimo prowadzenie 13-9, Szach-Mat roztrwonił przewagę i w konsekwencji – Tufi Team wysunęło się w dalszej części na prowadzenie 18-16. Choć było blisko – tym razem ‘Tuffiki’ musieli obejść się smakiem. Ostatnie słowo należało bowiem do ‘Szachistów’ (22-20). Środkowa odsłona to jednak zupełnie inne rozdanie. Po dwóch atakach Mateusza Osieckiego, beniaminek pierwszej ligi objął prowadzenie 10-7. Dalsza część seta to kombinacyjna i ciekawa dla oka siatkówka, w której gracze Tufi, trzymali swojego rywala na dystans, wygrywając finalnie do 17. Decydujący o zwycięstwie set to kapitalne otwarcie przez team Dawida Kołodzieja. ‘Szachiści’ na półmetku prowadzili 11-5 i wówczas absolutnie nic nie wskazywało na to, że w meczu dojdzie do zwrotu akcji. Po chwili obejrzeliśmy jednak jeden z bardziej imponujących zwrotów akcji w obecnym sezonie. Po kilku świetnych akcjach, gracze Tufi odwrócili losy rywalizacji wychodząc na prowadzenie 15-12. Choć pod koniec seta Szach-Mat próbował naprawić jeszcze sytuację to sprawy zaszły za daleko. Tego nie dało się odkręcić. Ostatecznie po dwóch atakach Karola Sitkowskiego, Tufi Team zapewniło sobie pierwsze zwycięstwo w sezonie Jesień’25 – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Tufi Team
Szach-Mat








