Podsumowanie
W spotkaniu pomiędzy Tufi Team a Speednetem doszło do sytuacji, o której pisaliśmy w zapowiedzi. W związku z faktem, że drużyna w środowy wieczór nie mogła skorzystać ze swoich etatowych graczy: Marek Ogonowski, Piotr Przywieczerski czy Adrian Płotka, istniało naprawdę duże ryzyko, że drużyna może nie skompletować w środowy wieczór składu. Na szczęście zespół nie wykorzystał limitu graczy, których można dopisać do składu i kilka godzin przed meczem trener drużyny – Mateusz Urbanowicz zgłosił kilku nowych zawodników, którzy nie mieli jeszcze okazji zaprezentować swoich umiejętności w rozgrywkach Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Cóż, nikt nie kwestionuje umiejętności nowych graczy, bo te stały na naprawdę wysokim poziomie, ale dość trudno stworzyć drużynę z graczy, których wcześniej nie widziało się w zasadzie na oczy. Tufi Team jest zbyt doświadczoną ekipą, aby nie wykorzystać takich okoliczności, z czego gracze Mateusza Woźniaka bezwzględnie skorzystali. Było słówko o personaliach w Speednecie, więc czas na Tufi Team. Tym razem drużyna zagrała już w siedmiu graczy i w porównaniu do poprzednich spotkań zmienił się rozgrywający. Zamiast Kamila Romańskiego zobaczyliśmy Sławka Kudybę. Nie zmieniło się jednak to, w jakich kierunkach najczęściej były posyłane piłki. W meczu Piotr Adamczyk zdobył 15 punktów, a Piotr Watus 13, co walnie przyczyniło się do wygrania spotkania w stosunku 3-0. Taki wynik sprawia, że Tuffiki mają zaledwie jeden punkt straty do wicelidera. Za tydzień mogą mieć punkt straty do lidera – Volley Gdańsk. To właśnie ‘Żółto-czarni’ będą ich najbliższym rywalem.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Tufi Team
Speednet








