19:00· 24 KWI, 2024
BOISKO #3
Podsumowanie
Mecz, który miał być aloesem na poparzoną skórę graczy obu drużyn. Cóż. Dla MPS-u była to jednak sól, która została wysypana na otwartą ranę. Oj, nie idzie graczom Jakuba Nowaka, którzy zaczęli spotkanie od pięciopunktowego prowadzenia rywali (9-4). Słabiutki początek sprawił, że MPS aż dwukrotnie wykorzystał przysługujący im czas. Cóż, nie wiemy o czym na nim wówczas rozmawiano, ale z całą pewnością nie przyniosło to nic dobrego dla Miłośników Piłki Siatkowej, którzy przegrali seta do dziewięciu. Pamiętacie jak po spotkaniu ze Speednetem wytykaliśmy MPS-owi, że się skompromitowali i zagrali najgorsze partie w historii? Cóż, wtedy przegrywali do 10, a z Tufi przegrali do 9. Szczerze? Jakoś nas to specjalnie nie szokuje, bo aktualna forma MPS już nam po prostu spowszechniała. Choć zanosiło się na sportową katastrofę to sobie znanym sposobem, MPS zdołał zagrać dobrego drugiego seta, który był wyrównaną partią od samego początku, aż do końca. Przy stanie 16-16 różnice zrobił środkowy Piotr Okoniewski, który wyprowadził Miłośników Piłki Siatkowej na prowadzenie 18-16 i po chwili dał im wyrównanie. Jeśli ktoś spodziewał się wyrównanego trzeciego seta, ten się srogo zawiódł. Pierwsza część partii to skuteczne ataki występującego na pozycji atakującego Rafała Deptuły, który zastąpił nominalnego ‘bombardiera’ – Piotra Adamczyka (10-5). Choć w dalszej części MPS robił co mógł i zniwelował nawet stratę do dwóch oczek (13-11), to dalsza część seta przebiegała pod dyktando Tufi Team, które wygrało tę partię do 12 i w konsekwencji wskoczyło w ligowej tabeli, tuż nad MPS. Marne to jednak pocieszenie bowiem do miejsca gwarantującego utrzymanie, Tufi Team traci aktualnie…pięć punktów.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Tufi Team
MPS Volley








