20:00· 17 WRZ, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Pamiętacie jak w zapowiedziach pisaliśmy, że nie ma takiej opcji, aby Tufi Team nie zgarnęli w czwartkowy wieczór kompletu oczek? Cóż - zgarnęli, aczkolwiek trzeba przyznać, że wydarzenia z trzeciego seta rywalizacji nas nieco zaskoczyły. Do tego przejdziemy jednak później. Początek spotkania to obraz gry, którego się spodziewaliśmy. Nie minęła nawet chwila, a gracze Pawła Szafrana prowadzili już 7-1. W dalszej części seta - głównie za sprawą atakującego - Illi Nasevicha, Flota skróciła nieco dystans (11-8), ale w drugiej części seta faworyt ponownie odjechał i wygrał tę partię do 14. Do półmetku środkowej partii oglądaliśmy w miarę wyrównaną grę (11-9). Warto przy tym zauważyć, że zadbali o to sami gracze Tufi, którzy popełniali sporo błędów. Dalsza część seta przypominała to, co widzieliśmy już w premierowej odsłonie. Kiedy trzeba było przyspieszyć, zespół Pawła Szafrana to zrobił i w konsekwencji mógł oglądać swojego rywala w lusterku wstecznym (21-15). Trzeci set rywalizacji pokazał, że ok - Flota nie jest i pewnie szybko nie będzie w stanie wygrywać z tak silnymi rywalami. Mimo to zobaczyliśmy w tej partii sporo optymizmu - chyba po raz pierwszy w sezonie. Od samego początku 'underdog' dotrzymywał kroku rywalom i taki stan rzeczy potrwał do wyniku 14-14. Zespół Tufi zdołał odjechać dopiero w końcówce, gdy po atakach Macieja Wysockiego wysunęli się na prowadzenie 20-16. W końcówce Flota podkręciła jeszcze dorobek punktowy, ale o przegonieniu rywala nie było już mowy (21-19).
Ładowanie wyników...

















