20:30· 8 KWI, 2024
BOISKO #2
Podsumowanie
Nie ma co się już pastwić nad Tufi Team. O ich sytuacji powiedziano już bowiem wszystko. Historia, w której Tufi Team ogrywało w poprzedniej edycji CTO Volley to przeszłość. Teraźniejszość jest taka, że ‘Pomarańczowi’ błyskawicznie wykorzystali błędy ‘Tuffików’ z początku spotkania i wyszli na prowadzenie 8-4. Choć z czasem team Mateusza Woźniaka zdawał się podjąć rękawice (9-8), to w drugiej części seta oglądaliśmy już wyraźną przewagę graczy w pomarańczowych trykotach, którzy wysunęli się na prowadzenie 17-11, a następnie cieszyli się z pierwszego punktu w meczu (21-16). Środkowa partia to niemal identyczny początek jak ten z pierwszej partii. Różnica była taka, że tym razem CTO biło jeszcze mocniej, a Tufi Team myliło się jeszcze częściej. Efekt to wynik 10-3 na półmetku seta. W dalszej części dysproporcja nie była już tak duża, ale umówmy się – CTO Volley mogło pozwolić sobie na to by nieco zwolnić. Pokontemplować. Być niczym kot, który przed egzekucją myszy się z nią bawi. Nie inaczej było i tym razem, a finalnie środkowa partia to wynik 21-13 dla CTO. Trzeci set rozpoczął się od kumulacji pewnych zdarzeń, po których pomyśleliśmy, że może dojść do podziału punktów. Z jednej strony CTO wyraźnie się rozprężyło. Z drugiej strony Tufi Team uwierzyło w to, że są w stanie powalczyć o jeden punkt. To sprawiło, że na półmetku seta mieliśmy wynik 13-11 dla Tufi. Przyparta do muru ekipa w ‘Pomarańczowych’ strojach zareagowała w najlepszy możliwy sposób. Po dobrej serii na zagrywce Łukasza Negowskiego, CTO odzyskało bowiem kontrolę i wyszli na prowadzenie 17-14. Epilog tej historii już chyba znacie.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Tufi Team
CTO Volley








