21:00· 15 KWI, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Po kilkunastu dniach przerwy Bossman Team wrócił na parkiety Inter Marine SL3. Ich rywalem w środowy wieczór była ekipa Tufi Team, która w obecnej edycji nie radzi sobie najlepiej. Już przed meczem pisaliśmy, że zestawiając ze sobą obie ekipy, Bossman Team zdaje się być wyraźnym faworytem starcia. Potencjalną wygraną gracze Jakuba Kłobuckiego mieli zrobić olbrzymi krok w kierunku grupy mistrzowskiej. Początek rywalizacji pokazał jednak, że nie będzie to łatwa przeprawa dla srebrnych medalistów z sezonu Jesień’24. To gracze Tufi Team rozpoczęli bowiem lepiej i chwilę po półmetku seta wysunęli się na prowadzenie 12-10. W dalszej części seta Bossman prezentował się jednak kapitalnie w obronie, co w ogólnym rozrachunku zmieniło układ sił i zapewniło im pierwszy punkt w meczu (21-17). Środkowa partia to jednak zwrot akcji. Początkowo wszystko szło po myśli faworyta, który zdołał zbudować sobie trzypunktową zaliczkę (14-11). Z czasem Tufi Team nie dawało jednak za wygraną i po kilku punktach wracającego po kontuzji Mateusza Osieckiego w końcówce doprowadzili do wyrównania po 20. Finał seta to bardzo wyrównana gra i walka punkt za punkt. Minimalną przewagę posiadali jednak gracze Tufi, którzy nie pozwolili rywalom na przełamanie. Ostatecznie po punktach Karola Sitkowskiego oraz Mateusza Osieckiego cieszyli się oni z doprowadzenia do wyrównania (24-22). Co ciekawe, wzbudziło to w szeregach Bossmana sporo nerwowości, a to nie jest jednak zbyt częsty widok w ich wykonaniu. Ostatni set to partia, w której zespół Tufi Team absolutnie siadł, a w ich szeregach nie było ani przyjęcia, ani ataku. Nie było po prostu niczego (10-3). Końcówka seta to już lajtowe granie, które nie mogło zmienić oblicza spotkania (21-15).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Tufi Team
Bossman Team








