19:00· 17 PAŹ, 2022
BOISKO #3
Podsumowanie
W poniedziałkowy wieczór, drużyna Tufi Team miała wykorzystać kilka wpadek, które zanotowały w ostatnim czasie drużyny, które podobnie jak Tufi walczą o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Celem na poniedziałkowe mecze był komplet – sześciu punktów. O ile w przypadku konfrontacji z Dzikami, zadanie te od samego początku wydawało się wymagające, tak trzy punkty w meczu z ACTIVNYMI – były obowiązkiem. Jakkolwiek brutalnie nie zabrzmi to dla drużyny, ale póki co, ekipa Artura Kurkowskiego nie wygrała w drugiej lidze i ma tyle samo punktów co ostatnia drużyna w tabeli. Jakby tego było mało, ACTIVNI w meczu, a raczej przed jego rozpoczęciem – postanowili zbytnio nie utrudniać założonego celu rywalom. W skrócie – chodzi o to, że beniaminek drugiej ligi zaprezentował totalny miszmasz jeśli chodzi o obsadę poszczególnych pozycji. To wynikało z kolei z faktu, że na mecz spóźniło się trzech graczy. Co ciekawe – mimo eksperymentalnego zestawienia, ACTIVNI Gdańsk zdobyli w pierwszym secie największą liczbę punktów ze wszystkich partii. Nadmienimy tylko, że w drugiej oraz trzeciej odsłonie, grali oni już ze spóźnialskimi. Co do samego meczu – cóż, nie ma się co za specjalnie rozwodzić. O tym, że to Tufi Team wygrało spotkanie zadecydowała jakość, której gracze Mateusza Woźniaka mają najzwyczajniej w świecie więcej. Z drugiej strony, nie było też tak, że na grę ACTIVNYCH nie dało się patrzeć. Mimo porażki z renomowanym rywalem, ACTIVNI zaprezentowali się godnie, a punkty? Cóż – tych trzeba będzie poszukać w kolejnych spotkaniach.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Tufi Team
ACTIVNI Gdańsk








