19:00· 10 CZE, 2021
BOISKO #2
Podsumowanie
To miał być piękny wieczór dla drużyny Omida Team. Obecni mistrzowie Siatkarskiej Ligi Trójmiasta rywalizowali bowiem z drużyną Trójmiejskiej Strefy Szkód, która na początku sezonu odniosła dwie porażki. Dodatkowo, o czym wielokrotnie już wspominaliśmy, TSS miewa ostatnio pewne problemy kadrowe, co z pewnością nie pomaga im w zdobywaniu satysfakcjonujących wyników. Po kilku rozegranych setach, trudno było nie wysnuć tezy, że powtórzenie czwartego miejsca z poprzedniego sezonu będzie dla drużyny Kacpra Buczkowskiego zadaniem niezwykle wymagającym. Kolejnym – czwartym już rywalem w obecnym sezonie była ekipa Konrada Gawrewicza, powracającego do składu po kontuzji. Pierwszy set zaczął się po myśli Omidy, która po dobrej zagrywce przyjmującego – Sebastiana Rydygera wyszła na prowadzenie 10-6. Wydawało się, że ‘Logistycy’ mają wszystko pod kontrolą. Druga część seta to jednak festiwal błędów po obu stronach. Nieco więcej popełniała ich Omida, przez co ich przewaga stopniała. Mimo to, w końcówce seta ‘zielono-czarni’ prowadzili 19-18, ale finalnie, ku zaskoczeniu zgromadzonej publiczności – to TSS po asie serwisowym Patryka Pleszkuna wygrał tę partię. Przed drugim setem Omida postanowiła nieco zamieszać w swoim ustawieniu. Na środek po bardzo długiej przerwie wrócił Wojciech Ingielewicz. Na swój ulubiony atak poszedł z kolei Kuba Klimczak i zamiana ta okazała się strzałem w dziesiątkę. Wspomniany wcześniej Jakub Klimczak został wybrany najlepszym graczem meczu i dość znacząco przyczynił się do wygrania drugiej partii do 12, a trzeciej do 13. O setach tych nie ma się co specjalnie rozwodzić, bo nie oszukujmy się – widzieliśmy ciekawsze odsłony.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
TSS Volley
EKO-HURT








