20:00· 13 LIP, 2021
BOISKO #3
Podsumowanie
Pierwszym rywalem drużyny EviRent we wtorkowy wieczór była ekipa Trójmiejskiej Strefy Szkód. W zapowiedzi przedmeczowej pisaliśmy o tym, że gdyby TSS-owi udałoby się wygrać, uznalibyśmy to za cud. Kilka minut przed rozpoczęciem spotkania mogliśmy się zastanawiać, czy aby na pewno EviRent nie wystąpi w tym spotkaniu w czterech graczy. Tylko tylu bowiem zawodników można było zauważyć na rozgrzewce. Ostatecznie, trzech zawodników dołączyło do drużyny tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego, co znacznie zmieniało szansę TSS-u na korzystny wynik. Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki i od początku, absolutnie nie było widać różnicy, która dzieli obie drużyny w tabeli. Wyrównana walka trwała do drugiej połowy pierwszego seta, po której zarysowała się przewaga EviRent. Ostatecznie partia ta zakończyła się po ‘kiwce’ rozgrywającego – Piotra Peplińskiego. Niestety, jeśli chodzi o w miarę wyrównaną walkę to by było na tyle. Drugi i trzeci set to zdecydowana przewaga EviRentu, który nie pozwalał swoim rywalom na rozwinięcie skrzydeł i wygrał obie te partie do 11, a cały mecz 3-0. Na dwie kolejki przed zakończeniem ligi, sytuacja TSS-u staje się dramatyczna i chyba tylko cud mógłby sprawić, że drużyna utrzyma się w lidze. Spotkanie z EviRentem było dziesiątym meczem z rzędu, w którym TSS nie był w stanie pokonać swojego rywala. Aby odmienić swój los, ekipa TSS-u musi wygrać najbliższe dwa mecze. Czy będzie ich na to stać?
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
TSS Volley
Merkury








