21:00· 8 CZE, 2021
BOISKO #2
Podsumowanie
Mimo, że przed spotkaniem mniej więcej spodziewaliśmy się, czego można oczekiwać po meczu, to jednak łudziliśmy się, że będzie inaczej, nieco bardziej interesująco, a sam mecz będzie nieco bardziej zacięty. Nie chcemy napisać, że było nudno, ale spotkanie to dla wielu było bardzo przewidywalne. Zanim zabrzmiał jednak pierwszy gwizdek sędziego, zaległe statuetki z sezonu Jesień’20 odebrali Radosław Konieczny oraz Arkadiusz Kowalczyk. O samym meczu złośliwi mogliby powiedzieć, że to, co było w nim najciekawsze to moment, kiedy jeden z graczy z boiska nr 1 wpadł w kotarę i zniszczył statuetkę, którą kilka minut wcześniej odebrał kapitan drużyny. Króciutko o meczu. Ten zgodnie z przypuszczeniami zaczął się lepiej dla drużyny EviRent (12-5). Ich rywale – Trójmiejska Strefa Szkód popełniali sporą liczbę błędów własnych, w czym również rzecz jasna spora zasługa ich przeciwników, którzy poniekąd ich do tego zmuszali. Przy stanie 16-6 coraz poważniej zastanawialiśmy się, czy TSS zdoła ugrać w tej partii 10 punktów, co finalnie się udało. TSS obronił trzy piłki setowe i partia ta zakończyła się wynikiem 21-13. W drugim secie – o dziwo, lepiej rozpoczęli gracze Trójmiejskiej Strefy Szkód (3-1). Prowadzenie to nie trwało jednak zbyt długo, bo po chwili pełną kontrolę nad poczynaniami boiskowymi przejęła faworyzowana drużyna. Ostatecznie, w secie tym TSS zdobył jedno oczko mniej niż w pierwszej odsłonie. Najciekawiej (nie utożsamiać z tym, że było ciekawie) zrobiło się w ostatnim secie. TSS przez długi czas miał podobną liczbę punktów co ich rywal. Wtedy, kiedy było to konieczne, EviRent dokręciło śrubę i mecz z TSSem stał się historią.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
TSS Volley
Merkury








