21:35· 11 PAŹ, 2021
BOISKO #2
Podsumowanie
Obecny sezon w wykonaniu Trójmiejskiej Strefy Szkód to istne szaleństwo. Pozyskanie sponsora, zmiana nazwy, transfery, nowe stroje, kontuzje graczy, cztery porażki z rzędu na inaugurację sezonu, widmo grupy spadkowej. I co? Po tej wyliczance gracze Trójmiejskiej Strefy Szkód wrócili z zaświatów. Wygrana z Epo-Project była bowiem czwartym zwycięstwem z rzędu, dzięki czemu drużyna Mateusza Woźniaka wciąż ma realne szanse na to, by znaleźć się w grupie mistrzowskiej. Czy tak się stanie dowiemy się w przeciągu kilku dni. W poniedziałek ‘biało-niebiescy’ wykonali jednak swoje zadanie w 100%. Wynik 3-0 przeciwko Epo-Project jest kapitalnym rezultatem. Zarówno Redakcja, jak i Eksperci typowali bowiem, że spotkanie wynikiem 2-1 wygra ekipa z Żukowa. Aby tak się stało, Epo-Project musiałoby mieć tego dnia lepsze przyjęcie. Niestety dla nich, było zupełnie inaczej. Dość powiedzieć, że w samym pierwszym secie przyjmujący Piotr Watus miał na swoim koncie… sześć! asów serwisowych. Niech Was proszę nie zwiedzie sumaryczna liczba asów w trakcie spotkania, bowiem często było również tak, że Epo-Project w efekcie zagrywki oddawało swoim przeciwnikom piłkę za darmo, co w efekcie po chwili kończyło się punktem dla Trójmiejskiej Strefy Szkód. Patrząc na grę TSS-u nie sposób nie wysnuć wniosku, że było to ich zdecydowanie najlepsze spotkanie w obecnym sezonie, a zarazem nawiązanie do pięknych czasów, w których na widok tej drużyny przeciwnicy mieli pełne portki. Epo-Project z kolei w dwóch ostatnich meczach stracił cztery oczka i to, co do niedawna wydawało się nie do pomyślenia, może stać się realne. Może się bowiem okazać, że dla Epo zabraknie miejsca w grupie mistrzowskiej.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Tufi Team
Epo-Project








