21:35· 12 PAŹ, 2020
BOISKO #1
Podsumowanie
W zapowiedzi przedmeczowej pisaliśmy, że o tym, kto wygra spotkanie zadecyduje dyspozycja dnia. Czy tak faktycznie było? Owszem, ale połowicznie. O tym, że to Trójmiejska Strefa Szkód wygrała spotkanie zdobywając przy tym komplet punktów, zadecydowało wiele czynników. Odnosimy wrażenie, że TSS był po prostu drużyną lepszą i zasłużenie wygrywają spotkanie. Co ciekawe, zespół Dominika Błońskiego wystąpił w zaledwie sześciu graczy i mimo, że kopaliśmy w naszej pamięci dość długo to po chwili uznaliśmy, że w przypadku TSSu jest to sytuacja bezprecedensowa, a już na pewno w obecnym sezonie. Mimo tego, to właśnie gracze w niebiesko-białych koszulkach lepiej rozpoczęli mecz. Gracze TSS zdołali wypracować dwupunktową przewagę, którą utrzymywali przez większość seta. Z czasem przewaga ta się powiększyła i pomimo gorącej końcówki to TSS cieszył się z wygranej partii po udanej kiwce kapitana drużyny. Drugi set, co tu dużo pisać – był różnicą poziomów. W partii tej na dobre odpalili się Dominik Błoński oraz Kacper Buczkowski, którzy taśmowo zdobywali punkty, po których TSS cieszył się z wygranej seta do 12. Jeśli ktoś przed trzecim setem spodziewał się jakichś nadzwyczajnych emocji – musiał poczuć rozczarowanie. Trójmiejska Strefa Szkód ponownie ‘zabiła’ emocje, już na początku szybko wychodząc na prowadzenie 8-3. Wypracowanej przewagi tak doświadczona ekipa nie jest w stanie wypuścić i TSS cieszy się z wygranej, po której ląduje na czwartym miejscu w tabeli, wyprzedzając przy okazji swojego poniedziałkowego rywala, czym w zasadzie zagwarantowali sobie udział w grupie mistrzowskiej
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
TSS Volley
VB Sulmin








