19:00· 25 MAR, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
‘Gdańskie lwy’ rozkręciły nam się na dobre. W swoim czwartym meczu w sezonie zespół Edwarda Pawluna podejmował MiszMasz, który pozostawał jedyną drużyną w trzeciej lidze bez choćby punktu na koncie. W naszym odczuciu zdecydowanym faworytem spotkania był Trefl i uznaliśmy, że we wtorek sięgną po pierwsze zwycięstwo za komplet oczek. Realizacje założonego planu gracze Trefla zaczęli wdrażać wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego. Zanim się obejrzeliśmy, Trefl prowadził już 11-6, a wspomniany jedenasty punkt efektownym atakiem nad blokiem zdobył najlepszy gracz spotkania – Kuba Shittu. W dalszej części faworyt spotkania miał absolutną kontrolę nad boiskowymi poczynaniami. Prawdę mówiąc – gdyby zniwelowali nieco liczbę pomyłek w ataku, byłoby jeszcze lepiej. Tak czy siak – pierwsza partia to tryumf młodzieży do 14. Środkowa odsłona rozpoczęła się od prowadzenia faworyta 4-0, po którym MiszMasz musiał wykorzystać pierwszy przysługujący im czas. Trzeba przyznać, że jakiś efekt to przyniosło, bowiem po chwili było już 6-6. Sympatycy MiszMaszu oglądający transmisję musieli czuć z czasem rozczarowanie. Po dwóch punktach z rzędu Jakuba Tymińskiego, Trefl objął prowadzenie 14-9 i po chwili cieszył się z drugiego punktu w meczu. Ostatnia odsłona zapowiadała nam zdecydowanie najciekawszą partię w meczu. Do pewnego momentu oglądaliśmy bowiem wyrównaną grę, po której na tablicy wyników mieliśmy remis po 17. Końcowa faza seta to jednak punkty wspomnianego wcześniej Jakuba Tymińskiego oraz skuteczna zagrywka rozgrywającego – Mateusza Skierkowskiego, po której Trefl zgarnia trzy punkty i notuje spory ‘boost’ w ligowej tabeli.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Energa Trefl Gdańsk
MiszMasz








