19:00· 1 KWI, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Mecz o godzinie 19:00 na boisku nr 1 był anonsowany jako hit wtorkowej serii gier. Naprzeciw siebie stanęły bowiem drużyny, które są uznawane za jednych z głównych faworytów do podium trzecioligowych rozgrywek. Od samego początku spotkania obie drużyny nie odpuszczały i na półmetku pierwszego seta mieliśmy remis 10-10. Bardzo ważnym momentem były dwa punkty z rzędu Mateusza Landsberga, po których team ‘gdańskich lwów’, objął prowadzenie 13-10, którego nie wypuścił już do końca (21-17). Niepowodzenie w pierwszym secie nie sprawiło bynajmniej, że Dream Volley przestał ‘szukać swojej szansy’. Choć środkowa odsłona rozpoczęła się identycznie jak pierwsza – od stanu 10-10, to tym razem oglądaliśmy inny epilog. Chwilę po półmetku seta ‘Trefliki’ popełnili kilka błędów w ataku, po którym prowadzenie objęli gracze w niebieskich trykotach (13-11). Wzięty przez trenera Edwarda Pawluna czas na niewiele się zdał. Tuż po nim atakiem oraz blokiem popisali się odpowiednio – Rafał Żebrowski oraz Marcin Bitowt, po którym ‘Marzyciele’ odjechali rywalom na sześć oczek (18-12) i w dalszej części nie mieli problemu z tym by doprowadzić do wyrównania stanu rywalizacji (21-17). O zwycięstwie w meczu musiał zadecydować trzeci set, który rozpoczął się lepiej dla zdecydowanie bardziej doświadczonej drużyny w Inter Marine SL3. Po asie serwisowym Marcina Juszczaka, Dream Volley objął prowadzenie 10-6 i był na najlepszej drodze do zwycięstwa. Niestety dla nich – w dalszej części seta to młodzież przejęła inicjatywę i po kilku atakach Stanisława Fornalaka – Trefl najpierw odrobił straty (13-13), a następnie – wysunął się na prowadzenie 15-13. Choć w końcowej fazie seta Dream starał się jeszcze ‘odkręcić sytuację’ to było już za późno i w meczu na szczycie trzeciej ligi – górą byli gracze Edwarda Pawluna.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Energa Trefl Gdańsk








