21:00· 25 WRZ, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Po kilku nieudanych spotkaniach w sezonie Jesień’25, sympatycy TKKF Orlen mogą czuć spory niedosyt i zniecierpliwienie. Nie dość, że ich ulubieńcy nie wygrali jak to tej pory spotkania, to na dodatek – nie wygrali również żadnego seta, a to jest już powodem do sporego niepokoju. ‘Nafciarze’ liczyli, że jest to stan przejściowy, który zmieni się w czwartkowy wieczór. Ich rywalem była bowiem ekipa Feniksa Gdańsk, która przed spotkaniem miała nieciekawy bilans jednego zwycięstwa i aż czterech porażek. Mimo to – to właśnie oni byli dla nas wyraźnym faworytem spotkania i cóż – nie pomyliliśmy się. Już na początku spotkania gracze Łukasza Dubickiego na tle swojego rywala wyglądali wręcz wybitnie. Po asie serwisowym Damiana Wiącka, ‘Czarni’ objęli prowadzenie 8-1. W dalszej części seta TKKF Orlen zaczął wreszcie zdobywać punkty, ale o odrobieniu strat nie mogło być mowy (21-12). W drugim secie, po kilku asach serwisowych Patryka Szulca, ‘Mityczny Ptak’ objął prowadzenie 10-6. Element przyjęcia był w obozie TKKF Orlen największym problemem, a team ‘Nafciarzy’ pozwolił rywalom na zdobycie aż 13 asów serwisowych, co było wyrównaniem najgorszego wyniku w tym sezonie do czwartkowego wieczoru (Hapag stracił wczoraj w ten sposób aż 16 punktów, bijąc nowy rekord). Tak czy siak, druga odsłona skończyła się wynikiem 21-11. Ostatni set to kontynuacja problemów ‘Nafciarzy’ – po asach serwisowych świetnie dysponowanej Natalii Leszman, Feniks wysunął się na prowadzenie 10-7, a po chwili cieszył się z kompletu punktów (21-12).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
TKKF Flota
Feniks Gdańsk








