19:00· 7 PAŹ, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Najgorsze po upokorzeniu jest wyjść, zagrać i pokazać się z dobrej strony, jak gdyby nigdy nic się nie stało. Nawiązujemy tu rzecz jasna do Staltestu Pomorze, który był w minionym tygodniu faworytem meczu z Feniksem Gdańsk, ale niespodziewanie przegrał, a na dodatek nie zdołał ugrać choćby seta. To w oczywisty sposób sprawiło, że awans, o który miała walczyć drużyna się oddalił. Aby jednak powrócić z trzecioligowymi aspiracjami, Staltest musiał zgarnąć w środowy wieczór komplet oczek. Na początku spotkania zespół Arka Kozłowskiego miał jednak pewne problemy z udowodnieniem wyższości nad rywalem (8-7). Kiedy puściły jednak pierwsze nerwy, a rywal zaczął popełniać masowo błędy, Staltest objął prowadzenie 16-10 co w konsekwencji dało im po chwili pierwszy punkt w meczu (21-14). Druga partia wyglądała już inaczej, a faworyzowana drużyna od samego początku narzuciła rywalom twarde warunki gry. Po dwóch punktach Piotra Krzyżaniaka, Staltest objął prowadzenie 8-2, co w dużym stopniu ustawiło dalsze poczynania obu ekip (21-14). Ostatni set środowej rywalizacji to zdecydowanie najbardziej wyrównana partia w meczu. Ilekroć w trakcie seta Staltest zdołał razy odskoczyć rywalom - ci błyskawicznie niwelowali stratę do 1-2 punktów. Pod koniec Flocie udało się nawet doprowadzić do wyrównania po 17, ale gdy z perspektywy faworyta zrobiło się nieciekawie - skutecznymi akcjami popisał się duet Jakub Roszyk - Arkadiusz Kozłowski, zapewniając Staltestowi trzeci punkt w meczu.
Ładowanie wyników...
















