21:30· 8 KWI, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Ziścił się koszmar Pani Agnieszki. Wiecie – kiedy Siatkersi grają bardzo słabo – Pani Agnieszka włącza w notatkach tryb ON FIRE. Po tym jak prezentują się w ostatnim czasie gracze Sebastiana Wilmy, zrobiło się nieco nudno. Pół żartem, pół serio, ale wydaje się, że gracze w niebieskich strojach najgorsze mają już za sobą. Zazwyczaj po ogromnej burzy wychodzi się nazajutrz na dwór i sprawdza, jakich ta narobiła szkód. Szacowanie oraz odkrywanie 'nowych kwiatków’ trwa niekiedy długo i bywa bolesne. Niemniej jednak – główne zagrożenie zdaje się przemieszczać na inne drużyny. Pierwszy set środowego starcia to kontrola poczynań boiskowych przez większość seta. Pod koniec partii gracze Karoliny Kirszensztein, za sprawą Szymona Czernego oraz Mikołaja Gałusy, zniwelowali stratę do jednego oczka (18-17). W końcówce – co charakterystyczne dla drużyn na tym etapie rozwoju – popełnili oni jednak błędy i w konsekwencji z pierwszego punktu cieszyli się Siatkersi (21-17). Środkowa partia to jeszcze lepsza gra Siatkersów, którzy radzą sobie najlepiej wtedy, kiedy nie brakuje im pewności siebie. Wiecie – duży pies nie jest groźny wtedy, gdy się go nie boimy. Najgroźniejszy jest wtedy, kiedy widzi, że albo uciekamy, albo czujemy przed nim totalny respekt. Ten respekt do rywala było wczoraj od Floty czuć i miało to wpływ na grę (12-6). Dalsza część seta nie zmieniła oblicza i Siatkersi wygrali finalnie do 17. Trzeci set nie przyniósł zwrotu akcji. Faworyt już na początku zdołał sobie wypracować kilkupunktową przewagę i nie miał problemu z tym, by zgarnąć trzy ważne oczka dające im…szóste miejsce w ligowej tabeli – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
TKKF Flota
Siatkersi








