19:00· 14 WRZ, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Wokół drużyny Tiger Team dzieją się ostatnio bardzo duże rzeczy. Kiedy zespół Marcina Kwidzińskiego wygrywał spotkanie z Wolves Volley, to próbowaliśmy to w jakiś sposób usprawiedliwić. A to, że to początek sezonu, a to, że 'Wilki' nie miały składu, a to, że godzina spotkania była nie ta. Wczoraj wieczorem Tiger Team mierzył się z ekipą Kraken Team i z pewnością to rywale byli faworytem starcia. Ok - to zabrzmi jako kolejne umniejszanie, ale Kraken Team był faworytem pomimo bardzo słabej formy, w której się obecnie znajdują. Na początku spotkania 'karta sprzyjała' jednak faworytom. Pierwszy set rywalizacji to wyrównana gra, w której nie brakowało zwrotów akcji. Oj, Tiger Team może czuć po tej partii niedosyt. W trakcie seta prowadzili bowiem 10-8, 14-12 czy wreszcie mając piłkę setową 20-19. Niestety dla nich - Tiger Team nie wykorzystał swoich szans, a moment zawahania doskonale wykorzystali rywale, którzy po asie serwisowym Damiana Skrzęty, zapewnili sobie pierwszy punkt w meczu. Jak się po chwili okazało - od tej pory 'karta się odwróciła'. W drugiej odsłonie Tiger Team zrobił dokładnie to, czego nie był w stanie zrobić w premierowej odsłonie. Tym razem jak już wysunął się na prowadzenie 16-14, to po chwili cieszył się z wygranej seta do 19. Owszem, kiedy Kraken Team niwelował stratę z 20-17 na 20-19 było trochę nerwówki, ale tym razem zakończyła się ona happy-endem drużyny Marcina Kwidzińskiego (21-19). Ostatni set zapowiadał...kolejne wielkie emocje. Tak było do stanu 16-15 dla Tigera. Końcówka seta to jednak okres, w którym Kraken Team nie był w stanie dotrzymać kroku świetnie dysponowanemu rywalowi, który po raz kolejny stał się sprawcą jednej z największych niespodzianek kolejki - brawo!
Ładowanie wyników...














