19:00· 14 PAŹ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Dobrnęliśmy do takiego etapu sezonu, w którym Tiger Team nie może pozwolić sobie na to, by kalkulować. Rozwijając tę myśl – chodzi o to, że ‘Tygrysy’ muszą podchodzić do spotkań bez kompleksów. Mimo że walczą z faworyzowanym rywalem, muszą bić się o punkty na 120% możliwości, bo za chwilę może zabraknąć dla nich miejsca w trzeciej lidze. Z takim nastawieniem Tiger Team zdawał się rozpocząć wtorkową konfrontację z faworytem. Mimo że to Flota TGD zaczęła lepiej (10-7), z czasem ‘ofiara wcieliła się w rolę oprawcy’. Pod koniec seta nieustępliwy Tiger Team doprowadził do wyrównania po 17, a następnie poszedł za ciosem i po świetnym fragmencie środkowego – Szymona Burdynewicza, wygrał partię do 18. Niepowodzenie w pierwszym secie wyraźnie wkurzyło Flotę TGD Team, która na wydarzenia z premierowej odsłony zareagowała w najlepszy możliwy sposób. Oj, to było prawdziwe lanie urządzone przez Flotę. Po kilku punktach aktywnego Sebastiana Sołtysa Flota TGD Team objęła prowadzenie 10-3. Choć po punktach Przemysława Masznera oraz Krzysztofa Cieśluka Tiger Team zniwelował straty do czterech oczek (12-8), do końca seta zdołał zdobyć zaledwie jeden punkt. W tym samym czasie rywal zapisał na swoim koncie aż dziewięć, choć trzeba przyznać, że duża w tym zasługa samych ‘Tygrysów’, którzy mylili się na potęgę (21-9). Ostatni ‘rozdział’ wtorkowego spotkania lepiej rozpoczął się dla faworyta, który objął prowadzenie 12-7. Choć po kilku udanych akcjach Mateusza Cieśluka Tiger Team zbliżył się do rywala na jeden punkt (13-12), to po problemach na wielu płaszczyznach Tigera, punkt za trzeci set trafił na konto Floty TGD Team.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Tiger Team
Flota TGD Team








