20:00· 22 KWI, 2024
BOISKO #3
Podsumowanie
O tym, że Tiger Team znajduje się aktualnie w niezłej formie, informowaliśmy już w trakcie ostatniego magazynu. Mimo to, sądziliśmy, że Drużyna A zawiesi w poniedziałkowy wieczór poprzeczkę na dużo wyższym pułapie. Ba, w typie Redakcji wskazaliśmy, że pokuszą się oni o punkt. Uwaga – tu mały spoiler – nie było nawet blisko. Mimo słów z początku podsumowania, to Drużyna A lepiej weszła w mecz i po ataku Mateusza Orpiszewskiego, objęli oni prowadzenie 6-3. Radość graczy w czarnych strojach nie trwała jednak zbyt długo, bo już po chwili, po kilku atakach Tadeusza Jakubczyka, Tiger wysunął się na prowadzenie 14-11, którego nie wypuścił już do końca (21-13). Środkowa odsłona rozpoczęła się od nieco chaotycznej gry obu drużyn, po której wynik na czarnej tablicy, wskazywał remis po 8. O ile Tiger po niezbyt dobrej grze potrafił się szybko otrząsnąć, tak Drużyna A popełniała błąd za błędem i po sekwencji trzech z nich, ‘Tygrysy’ objęły prowadzenie 13-9. W dalszej części uaktywnił się Łukasz Cyran, po którego atakach, gracze Dawida Staszyńskiego prowadzili już 17-11 i po chwili cieszyli się z drugiego punktu w meczu. O ile pierwszy set w wydaniu Drużyny A był kiepski, drugi średni, tak z pewnością – trzeci był najlepszy. Nie oznacza to bynajmniej, że był na tyle dobry by sprawić rywalom kłopoty. Kto wie jak potoczyłaby się ta partia, gdyby nie powtórka z rozrywki. Na Boga, nie można popełniać tyle błędów. Dopóki Drużyna A nie poprawi tego elementu to cały czas będzie ekipą, która będzie balansować między trzecią a czwartą ligą. Skoro przy tym jesteśmy – trzy oczka sprawiają, że Tiger Team wskakuje w ligowej tabeli na dziewiąte miejsce. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Tiger Team
Drużyna A








