20:30· 30 SIE, 2023
BOISKO #3
Podsumowanie
Ależ to było fajne, trzecioligowe granie. Z pewnością BL Volley podobało się nieco mniej, ale co dla zasady – spotkanie mogło się podobać. Miało wszystko. Była dramaturgia. Były zmiany prowadzenia. No i była niepewność, aż do samego końca. W zapowiedziach przedmeczowych pisaliśmy o tym, że ostatnie spotkanie obu drużyn, do którego doszło pod koniec poprzedniego sezonu zapoczątkowało koszmarną serię BL Volley, która finalnie wybiła im z tygrysich głów myśl o awansie. Cóż – po środowej konfrontacji, bilans ostatnich sześciu spotkań to pięć porażek i zaledwie jedne zwyciętwo. Ostatnie cztery spotkania to porażki. Jakby to powiedział świętej pamięci trener polskiej kadry w piłkę nożną – Janusz Wójcik – ‘była kompletna dupa i dalej jest dupa. Z majonezem!’ Nie do końca wiemy czy prawidłowo interpretujemy słowa tego wizjonera, który malował słowem, ale tak to mniej więcej sobie poukładaliśmy w głowie. Jeśłi chodzi o samo spotkanie to było ono bardzo wyrównane. To co z pewnością rzucało się w oczy to większe problemy z przyjęciem w ekipie BL Volley. O końcu pierwszego seta zadecydowały wydarzenia mniej więcej w jego połowie. To właśnie wtedy BL Volley zbudował sobie trzypunktową przewagę, którą później – konsekwentnie utrzymywał. Drugi set to zdecydowanie wizytówka trzecioligowych zmagań. Dramaturgia, walka na przewagi, kontrowersje, składne akcję. Komplet. Finalnie w końcówce seta, ‘Tygrysy z BL’ popełniły dwa błędy, których konsekwencją było wyrównanie stanu rywalizacji. Trzeci set to przewaga Tigera, który na półmetku zbudował sobie czteropunktową zaliczkę (14-10). Mimo to – po chwili mieli oni ogromne problemy z wykończeniem akcji i na tablicy ponownie mieliśmy remis po 16. Ostatnia faza meczu to jednak kolejny – tym razem skuteczny zryw Tigera, który sprawił, że kolejny raz znaleźli oni sposób na ogrania swoich ‘bliźniaków’.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Tiger Team
BL Volley








