21:35· 3 PAŹ, 2019
BOISKO
Podsumowanie
Patrząc na kończący się tydzień, w którym Thunder Team rozegrał aż trzy spotkania, trudno oprzeć się wrażeniu, że ten ostatni mecz, przeciwko DNV GL S*M*A*S*H, był teoretycznie najłatwiejszym. Przed pierwszym meczem pisaliśmy, że planem minimum jest osiągnięcie ośmiu punktów i Thunder ten plan zrealizował. Tak to już bywa z planem minimum, że ma on słodko-gorzki smak. Pierwszy set zaczął potężną ‘krótką’ Mateusz Waroczyk. Dalsza część seta była już dużo gorsza i do głosu doszła drużyna z parku naukowo-technologicznego. W czwartkowy wieczór, w ekipie DNV, zobaczyliśmy naprawdę mocnych graczy. Do dobrze znanych w lidze – Patryka Okulewicza oraz Sebastiana Pietrasa, dołączył niedoszły uczestnik poprzedniego meczu gwiazd – Rafał Pałka. Piszemy niedoszły, bowiem ze wszystkich wytypowanych graczy tylko Rafał nie dotarł na spotkanie. To wszystko sprawiło, że ekipa DNV zaskoczyła zgromadzonych w hali treningowych kibiców oraz zawodników i urwała seta faworyzowanej drużynie. Drugi i trzeci set był już pod dyktando scenarzysty, który nie potrafi zaskoczyć swojego odbiorcy nagłym zwrotem akcji. Wygrana do 13 oraz do 15 sprawiła, że Thunder wygrał spotkanie i zyskał dwa punkty. Coś nam podpowiada, że zawodnicy drużyny myślą raczej o stracie jednego punktu niż zdobyciu dwóch.
Ładowanie wyników...
ZAGRYWAJĄCY
Thunder Team
DNV








