Podsumowanie
Na boisku numer 1 doszło w czwartkowy wieczór do bardzo ważnego spotkania w kontekście utrzymania w drugiej klasie rozgrywkowej. Zmierzyły się ze sobą bowiem drużyny, które po ośmiu spotkaniach obecnego sezonu – miały zaledwie jedno zwycięstwo na koncie. Nieco lepszą sytuację miała ekipa Maritexu, która jeśli już przegrywała – to zdobywała najczęściej po punkcie. W naszych oczach to właśnie zespół Macieja Skowrońskiego był faworytem poniedziałkowej potyczki. Czy ta przyszła im łatwo? Oj, zdecydowanie nie. Już w pierwszym secie, drużyna TGD pokazała to, co ich charakteryzuje – to, że nie pękają przed rywalem. To właśnie ‘Drogowcy’ rozpoczęli spotkanie lepiej. Po kiwce Wojciecha Sagatowskiego, na tablicy wyników było 10-6 dla ‘Niebieskich’. Przewaga ‘Drogowców’ wraz z upływającymi minutami coraz bardziej topniała i drużynie Maritexu, udało się doprowadzić do wyrównania po 15. Po chwili TGD raz jeszcze stanęło przed szansą postawienia kropki nad ‘i’. Po raz kolejny w obecnym sezonie w polu serwisowym dobrze spisał się środkowy TGD – Maksim Miklashevich. Po jego zagrywce TGD prowadziło 18-15 i było o włos od wygranej seta. W końcówce zawodnicy Macieja Kota popełnili jednak kilka błędów i po bloku Michała Jasnocha oraz ataku Mateusza Osieckiego – Maritex wygrał partię do 19. Środkowa partia to przewaga Maritexu, który po ataku Szymona Sawickiego – wyszedł na prowadzenie 16-10. Kiedy wydawało się, że ich wygrana nie jest ani trochę zagrożona – ‘Drogowcy’ zaczęli rosnąć z każdą kolejną udaną akcją. Choć trudno w to uwierzyć – po chwili doprowadzili do stanu po 18. W końcówce doszło do tego co w pierwszym secie – kluczowy moment = TGD, które popełnia błędy. Finalnie partia ta padła łupem Maritexu do 19. Ostatni set to przewaga Maritexu, który pod koniec prowadził 15-10. Tym razem obyło się jednak bez dreszczowca i gracze Macieja Skowrońskiego spokojnie sięgnęli po wygraną seta. Finalnie komplet punktów sprawił, że sytuacja ‘biało-czarnych’ uległa znacznej poprawie.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
TGD
Maritex








