20:30· 20 PAŹ, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Choć w ‘Typie Redakcji’ wskazaliśmy na to, że Team Spontan wygra dwa poniedziałkowe spotkania za komplet punktów, to jednak napisaliśmy również, że jest mało prawdopodobne, że będą opuszczać Ergo Arenę bogatsi o sześć oczek. Nie chcieliśmy jednak doprowadzić do sytuacji, że w jednym meczu postawilibyśmy 2-1, bo wyniki mogłyby być odwrotne i zamiast 7 punktów do ‘typerka’, mielibyśmy zaledwie 4. Cóż – tę predykcję, Team Spontan potwierdził już w pierwszym poniedziałkowym starciu, w którym podejmował przedostatnią drużynę w trzeciej lidze – Tiger Team. Warto przy tym podreślić, że pierwszy set rywalizacji kompletnie nie zdradzał jak potoczy się dalsza część spotkania. Team Spontan grał tak, jak na wyraźnego faworyta przystało i w konsekwencji wygrał tę partię do 12. Kto wie – być może właśnie ta nisko zawieszona poprzeczka uśpiła graczy Piotra Raczyńskiego. W środkowej partii, ‘Spontaniczni’ mieli wyraźne problemy w komunikacji i po indywidualnym pojedynku pomiędzy Damianem Urbanowiczem, a Przemysławem Masznerem, mieliśmy remis po 12, a po chwili 16-16. Choć Tiger dzielnie trzymał fason, to wydawało się jednak, że koniec końców to Team Spontan wygra tę partię. Nic bardziej mylnego. Po kilku bardzo udanych akcjach ‘Tygrysów’, gracze w granatowych barwach cieszyli się po chwili z wygranej do 17! Ostatni set rywalizacji zapowiadał nam konkretne emocje. Na półmetku seta mieliśmy bowiem remis po 11 i pamiętając to co wydarzyło się w końcówce poprzedniego starcia, set zapowiadał się wyśmienicie. Cóż – tylko się zapowiadał, bo ‘underdog’ spotkania miał po chwili potężne problemy ze zrobieniem przejścia i sześć kolejnych oczek zdobyła drużyna Piotra Raczyńskiego (17-11). To był z kolei koniec emocji w meczu (21-15).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Team Spontan
Tiger Team








