20:00· 27 SIE, 2024
BOISKO #3
Podsumowanie
Po bardzo ważnym komplecie oczek z MiszMaszem, Team Spontan miał do rozegrania mecz z Tiger Team. Choć zabrzmi to brutalnie – o ile wskazanie faworyta wcześniejszego meczu było kwestią dyskusyjną to w meczu z ‘Tygrysami’, takiej zagwozdki nie mieliśmy. Faworytem był dla nas Team Spontan i pytaniem pozostawało tylko to czy będzie 3-0 czy jednak 2-1. Początek spotkania pokazał jednak, że dyspozycja obu drużyn dość mocno od siebie odbiega. Już po kilku chwilach od pierwszego gwizdka sędziego, gracze w pomarańczowych strojach prowadzili 11-6. Mniej więcej pięciopunktowa zaliczka utrzymała się aż do samego końca (21-16). Jeśli o pierwszym secie można napisać to, że był on bez historii, to co powiedzieć o drugiej partii? Oczywiście nie jest to zarzut wobec Spontana. Ci grali naprawdę bardzo dobrze i prezentując podobną dyspozycję mogą w obecnym sezonie namieszać. Jeśli chodzi o Tiger to wręcz przeciwnie. W przeszłości zespół Dawida Staszyńskiego przegrał 36 spotkań. Najczęściej bywało jednak tak, że podejmowali walkę. Wczoraj nam tego zabrakło, co dobitnie pokazał drugi set przegrany do 13. Nieco lepiej Tiger wyglądał w trzeciej partii, ale prawdę mówiąc – ten został rozstrzygnięty niemal na samym początku. Po bloku Janka Kostrowickiego było bowiem już 9-4 i w dalszej części Tiger walczył o to by różnica punktowa nie była zbyt duża. Nie ma się co oszukiwać – w obozie Tigera bardzo dobrze dysponowany we wtorkowy wieczór był tylko jeden gracz – Tadeusz Jakubczyk. To na Spontana zdecydowanie za mało.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Team Spontan
Tiger Team








