20:30· 23 WRZ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Choć Spontan wygrał spotkanie z MiszMaszem to mógł czuć spory niedosyt. W naszym odczuciu był bowiem zdecydowanym faworytem wspomnianego meczu. Według naszych predykcji, mecz z Maritexem miał być tym teoretycznie trudniejszym. Mimo to – gracze Piotra Raczyńskiego weszli mecz w rewelacyjny sposób. Już na początku meczu wykorzystali problemy w przyjęciu swoich rywali, wysuwając się na prowadzenie 6-2. Dalsza część nie zmieniła obrazu gry, a wyniki 10-6; 14-11; 18-13 oraz 21-14 pokazują idealnie, która ze stron dominowała. Środkowa odsłona to najciekawsza partia w meczu, choć w naszym odczuciu była wyrównana z dwóch powodów. Pierwsza sprawa to fakt, że Spontan zaczął popełniać znacznie więcej błędów, a Maritex je ograniczył. To sprawiło, że drużyny poruszające się w innych płaszczyznach się spotkały. Wiecie o co chodzi. Raz na 100 lat księżyc, potrafi zasłonić słońce. Znaleźć się w jednej linii. Mimo to po atakach Damiana Urbanowicza oraz Michała Maliszewskiego, to Team Spontan był górą, co w kontekście ostatniej formy Maritexu, nie jest absolutnie żadnym zaskoczeniem (21-19). Trzeci set, a raczej Dziady TOM 3 to kontynuacja niemocy Maritexu, który w kilka miesięcy stał się drużyną totalnie bezzębną. Rywalem, którego nie boi się absolutnie nikt, a większość drużyn zaczyna dopisywać sobie punkty już przed meczem. Tak czy siak – Team Spontan wykorzystał słabość rywali, co umówmy się – często w historii im się nie zdarzało. Ostatecznie zespół Piotra Raczyńskiego wzbogacił się we wtorek o pięć oczek. Dodatkowo swoje spotkanie przegrała ekipa Dream Volley, a to doskonała wiadomość w kontekście dalszej walki o podium.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Team Spontan
Maritex








