20:00· 31 MAJ, 2022
BOISKO #3
Podsumowanie
Kapitalna seria Team Looz trwa. Czy ta bajka może mieć smutne zakończenie? Cóż, bywały i takie (np. ‘Dziewczynka z zapałkami’), ale po tym, co w ostatnim czasie robi drużyna Looz w celu utrzymania – wydaje nam się, że cel swój zrealizują. Dwunastym rywalem drużyny Radosława Sadłowskiego, była piąta siła obecnego sezonu – ekipa Prometheus. Z uwagi na samą różnice w zdobyczy punktowej, faworytem byli gracze z Ukrainy. Mimo to, Team Looz miał ‘gdzieś’ miejsce ich rywali i od samego początku, zaczął grać swoją siatkówkę. Po wyrównanym fragmencie (10-9), dwa punkty z rzędu dołożył Piotrek Labuda (12-9). Uważamy, że był to kluczowy moment pierwszego seta. W dalszej części, gracze Prometheus nie byli już w stanie odrobić kilkupunktowej straty i w efekcie tego, gracze w czarnych trykotach cieszyli się z wygranej pierwszego seta. Początek drugiego seta, rozpoczął się od czteropunktowego prowadzenia Prometheusa (8-4). Od tego momentu, aż do samego końca Team Looz goniło wynik. Najbliżej realizacji celu, było po ataku Damiana Kolki, po którym na tablicy wyników było zaledwie 14-13. Niestety dla nich, dalsza część seta należała do graczy nieobecnego we wtorkowy wieczór Mikoli Pocheniuka, którzy wygrali tę odsłonę do 18. Trzeci set przebiegał już pod dyktando drużyny Looz, która przystępowała do spotkania z trzynastego miejsca w ligowej tabeli. Już na początku seta, po ataku Michała Hawrylika, Looz objął prowadzenie 6-2. Od tego momentu, do samego końca, ‘Czarne koszule’, kontrolowali przebieg gry i bezlitośnie wykorzystywali błędy swoich rywali. Finalnie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Team Looz 2-1 co jest ogromnym krokiem w kierunku utrzymania w drugiej lidze.
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Team Looz
PROMETHEUS








