Podsumowanie
Patrząc czysto teoretycznie, Zmieszani nie mieli większych szans w konfrontacji z Szach-Matem. Jak trafnie zauważyli na swoim fanpage’u na facebooku sami zainteresowani, między nimi a Szachistami, rok temu była różnica dwóch klas rozgrywkowej. Z drugiej strony wyniki w obecnym sezonie pokazywały, że hasło ‘impossible is nothing’ w drugoligowych warunkach jest ostatnio ‘na czasie’. Przypomnijmy, że ledwie kilkanaście dni temu doszło do następujących wyników:
Szach-Mat – Activni Gdańsk 2-1
Szach-Mat – BES Boys BLUM 2-1
Zmieszni – BES Boys BLUM 3-0 Zmieszani – AIP 1-2
Cóż. Skoro Zmieszani potrafili zdobyć punkt z faworyzowaną ekipą AIP to czemu nie miałoby im się udać z Szach-Matem, który w obecnym sezonie udowodnił, że nie jest nietykalny? Początek spotkania rozpoczął się jednak od wyraźnej przewagi ‘Szachistów’, którzy objęli prowadzenie 9-3. Kiedy team Edyty Woźny zorientował się, że można z rywalem powalczyć, zaczęli zdobywać sporo punktów. Efekt? Zaledwie trzypunktowa przewaga Szach-Matu, która dawała nadzieje Zmieszanym na punkt w drugim czy trzecim secie. Niestety, to co było najlepsze w Zmieszanych, obejrzeliśmy już w pierwszym secie. W drugiej a szczególnie trzeciej odsłonie, zarysowała się dość wyraźna przewaga drużyny Dawida Kołodzieja, która sprawiła, że wygrali oni wspomniane sety do 15 oraz 12. Przyczyny porażki Zmieszanych? Chyba nie ma co czarować – po prostu lepsza jakość rywali. Cóż, są takie mecze, po których trzeba przyjąć porażkę ‘na klatę’. Część z drużyn pewnie by wymyślała. A to mecz nie na tym etapie sezonu, a to sędzia, który sprzyjał przeciwnikom. Nie, Zmieszani przyjęli porażkę godnie, czego dowodem była postawa drużyny po meczu czy na facebooku.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Szach-Mat
Zmieszani








