Podsumowanie
Nie mamy co do tego wątpliwości. Dla ‘Hurtowników’ był to jeden z najważniejszych spotkań z kilku ostatnich sezonów. Na szali znajdywało się bowiem to czy team Konrada Gawrewicza po raz pierwszy w historii spadnie do niższej klasy rozgrywkowej. Potencjalna wygrana z Szach-Matem sprawiała, że czarne myśli, przynajmniej na jakiś czas zostały oddalone. Początek spotkania należał zdecydowanie do Eko-Hurtu, którzy po trzech blokach ‘na dzień dobry’ Konrada Gawrewicza, objęli prowadzenie 5-1. Do pewnego momentu, przewaga Eko-Hurtu nie topniała. Po ataku Wojtka Ingielewicza było bowiem 14-10 a w dalszej części 18-15. Choć sytuacja Eko-Hurtu wydawała się komfortowa to po bloku Michała Bilickiego oraz asie serwisowym Michała Przekopa, Szach-Mat doprowadził do wyrównania po 18. Kiedy wydawało się, że team Dawida Kołodzieja zdołał ‘złamać przeciwnika’ i za chwilę wygra, popełnili oni kilka błędów w końcówce i z pierwszego seta cieszyli się gracze Eko-Hurt. Środkowa odsłona rozpoczęła się lepiej dla ‘Szachistów’, którzy zaczęli od prowadzenia 7-4. Po chwili trzema asami serwisowymi ‘z góry’ popisał się Wojtek Ingielewicz, który w pojedynkę doprowadził do zniwelowania strat do stanu 7-6. Dalsza część seta to wymiana ciosów, po których mieliśmy remis 12-12. Po raz kolejny dobrą robotę wykonał jednak atakujący Eko-Hurtu, który wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 16-14. Skromna zaliczka wystarczyła po chwili do tego by przedostatnia drużyna w tabeli cieszyła się z drugiego punktu w meczu (21-19). Ostatni set to wielka szansa Eko-Hurtu na komplet oczek. Choć pod koniec prowadzili 17-16 to w końcowej fazie seta, Szach-Mat wskoczył na wysokie obroty i finalnie to oni zgarnęli ostatni punkt w meczu. Kto wie – być może właśnie na wagę utrzymania.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Szach-Mat
EKO-HURT








